Szlam w piwnicy

Nie minęły dwa tygodnie, a w piwnicy bloku przy ul. Połanieckiej 23 znów wybiła studzienka kanalizacyjna. Mieszkańcy są oburzeni, bo po raz kolejny w tym roku śmierdzący szlam zalał im przechowywane w piwnicach rzeczy. – Ktoś regularnie wrzuca do toalety jakieś szmaty, które zapychają rury – dowiedzieliśmy się w Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Blok przy ul. Połanieckiej 23 został oddany do użytku w 1984 roku. Przez ponad 30 lat w budynku nie było większych awarii. Aż do bieżącego roku. W ostatnich tygodniach kilka razy w piwnicy wybiła studzienka kanalizacyjna. Przechowywane w piwnicy rzeczy znalazły się w śmierdzącym szlamie. Mieszkańcy tracą nerwy i winą za to obarczają Chełmską Spółdzielnię Mieszkaniową.
– Blok ma już swoje lata. Rury kanalizacyjne już dawno powinny być wymienione! – denerwuje się jedna z mieszkanek.
Awarię szybko usunęła ekipa remontowa Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. – To nie spółdzielnia ponosi winę za to, że w piwnicy wybija studzienka kanalizacyjna – mówi Maciej Cieślak, wiceprezes do spraw technicznych w ChSM. – Do kanalizacji są wrzucane rzeczy, które nigdy nie powinny się w niej znaleźć. Nasi pracownicy, na oczach kilku lokatorów, z rur wyciągnęli jakieś stare szmaty. Wszystko wskazuje na to, że ktoś wrzucił je do toalety. I nie po raz pierwszy. Mieszkańcy muszą zdawać sobie sprawę z konsekwencji takich zachowań. Nikt ze spółdzielni rur nie zapchał. Nasza ekipa remontowa w niedługim czasie dokona pewnych przeróbek sieci kanalizacyjnej – dodaje wiceprezes Cieślak. (ptr)