Szpitalowi groził paraliż?

Dwóch lekarzy anestezjologów SP ZOZ w Krasnymstawie złożyło wypowiedzenia z pracy, ale ostatecznie najprawdopodobniej się z nich wycofa. Gdyby tak się nie stało, szpitalowi groziłby niemal całkowity paraliż. – Nie mogłyby się odbywać żadne operacje czy zabiegi, nie można by było pomóc ofiarom wypadków itp. – alarmuje osoba związana ze szpitalem.

W marcu wypowiedzenia z pracy w krasnostawskim szpitalu złożyło dwóch lekarzy anestezjologów, w tym, co udało się nam nieoficjalnie ustalić, sama ordynator oddziału anestezjologii i intensywnej terapii, która nota bene, jest już w wieku emerytalnym. Lekarze są przemęczeni. Jest ich za mało, stale muszą brać dyżury i ponoć mają już dość takiej sytuacji.

– A bez anestezjologów szpital praktycznie nie może funkcjonować – zauważa osoba związana z SP ZOZ, prosząca nas o zachowanie anonimowości. Anestezjolog jest potrzebny przy każdej operacji lub zabiegu wymagającym znieczulenia. Musi być w gotowości cały czas. Zawsze na SOR może przyjechać np. ofiara wypadku drogowego wymagająca uśmierzenia bólu lub wprowadzenia w śpiączkę farmakologiczną. Na dobrą sprawę w każdej chwili w szpitalu powinno być co najmniej dwóch dostępnych i gotowych do działania anestezjologów, a z tym w Krasnymstawie od dawna jest problem.

Andrzej Jarzębowski, dyrektor SP ZOZ w Krasnymstawie, uspokaja. Według niego sytuacja jest pod kontrolą.

– Na chwilę obecną szpital ma podpisanych osiem umów kontraktowych z anestezjologami z tego dwóch anestezjologów złożyło wypowiedzenia. Dyrekcja prowadzi rozmowy dotyczące wycofania wypowiedzeń – komentuje.

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że lekarze rzeczywiście zamierzają cofnąć wypowiedzenia, bo szpital od kwietnia znalazł dodatkowe pieniądze na dyżury. W przyszłości problem może jednak wrócić. Z ośmiu umów, o których wspomniał Jarzębowski, większość to ponoć pojedyncze dyżury, brane rzadko, góra kilka razy w miesiącu. Zatrudnionych na stałe anestezjologów wciąż brakuje.

– Obecnie w takcie przygotowania są dodatkowe trzy umowy z lekarzami anestezjologami – zapewnia dyrektor krasnostawskiego szpitala. (kg)