Szturchali, to dostali kajdanki

Za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza, znieważenie, groźby i picie w miejscu publicznym odpowiedzą zatrzymani w pociągu do Chełma pseudokibice lubelskiego „Motoru” i „Chełmianki”.

Są głośni, wulgarni, prymitywni, piją i demolują wszystko dokoła, a zabezpieczanie ich trasy przejazdu na mecze bezsensownie pochłania znaczne siły i środki policji. Nic dziwnego, że pseudokibice to chyba największa zmora mundurowych. W sobotę (26 maja) chełmscy policjanci musieli po raz kolejny pilnować, by nie doszło do ekscesów między nimi. Tym razem chodziło o mecz „Chełmianki” z lubelskim „Motorem”. W trakcie zabezpieczenia przejazdu fanatyków obu drużyn funkcjonariusze zatrzymali trzech mężczyzn w wieku od 21 do 39 lat, mieszkańców Lublina i gminy Rejowiec Fabryczny.

– Powodem zatrzymania były niezgodne z prawem zachowania wobec umundurowanych funkcjonariuszy. Młodzi ludzie już w pociągu zachowywali się bardzo głośno, wykrzykiwali wulgaryzmy, a mimo wyraźnych poleceń policjantów o zachowanie zgodne z prawem, nie zastosowali się do nich. Kolejne niewłaściwe zachowania kibiców miały miejsce na terenie dworca kolejowego. W chwili zdarzenia wszyscy byli nietrzeźwi – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Pijani zaczęli popychać policjantów, próbowali też sprowokować ich do bójki. Zatrzymani usłyszeli zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej policjanta, znieważenia funkcjonariuszy, zmuszania ich do zaniechania czynności służbowej, a także kierowania gróźb. Wobec kolejnych dwóch mieszkańców Lublina, za używanie wulgaryzmów i spożywanie alkoholu w miejscu niedozwolonym, skierowany zostanie wniosek o ukaranie sądu. (pc)