Szukanie dobrych i szlachetnych

20 grudnia ub.r. w studiu TVP Lublin zaprezentowano kalendarz „Bene Meritus Terrae Lublinensi”.
– W tym wydaniu, z uwagi na 700-lecie nadania praw miejskich Lublinowi, postanowiliśmy skupić się całkowicie na naszym mieście. Mając świadomość, że pojawi się w najbliższym czasie wiele publikacji poświęconych tej rocznicy, musieliśmy stworzyć projekt, który zdecydowanie będzie się wyróżniać – mówi Piotr Taracha, prezes zarządu Intrograf Lublin SA, który przypomniał ideę „Bene Meritus Terrae Lublinensi”. To idea pokazywania ludzi dobrych, szlachetnych, godnych naśladowania, działających w naszym otoczeniu. Temu m.in. służy wydawanie prestiżowego kalendarza. W tym roku to już 12. edycja.
– Konwencja, którą przyjęliśmy w kalendarzu, to przenikanie się historii i współczesności. Każda karta obrazuje połączenie dawnej architektury Lublina i współczesnych budynków, których w ostatnich latach powstało całkiem sporo – dodaje Grzegorz Szczytowski, Dyrektor Obsługi Klienta Agencji Vena Art. sp. z o.o., prezentując kolejną edycję wydawnictwa.
Oglądający kalendarz będą mieli do rozwiązania ciekawą zagadkę – bo o ile zabytkowe budynki Lublina dają się tu łatwo rozpoznać, to już z lokalizacją najnowszej architektury mogą mieć pewne problemy.
– Opracowując ten kalendarz, cały czas przyświecała nam myśl by stał się on swoistą inspiracją do odnajdywania owej spójności między historią i współczesnością w każdym możliwym obszarze życia miasta. Dzięki takiemu podejściu będziemy mogli lepiej zrozumieć, co też działo się w Lublinie przez te 700 lat – mówią jego pomysłodawcy.
Jak pamiętamy, kalendarza nie da się kupić, a jedynie można go otrzymać, będąc na dość krótkiej liście wyróżnionych. Kalendarz jak co roku jest wydawany w dwóch limitowanych wersjach. Pierwsze, „złota” setka trafi do osób najbardziej zasłużonych dla Lubelskiego. Pozostałe, „srebrne”, zostaną rozdane pośród ludzi biznesu z całego kraju.
Ci zaś z obdarowanych, którzy nie znają naszego miasta, zobaczą, jak odważnie, lecz jednocześnie harmonijnie przenikają się tu liczne trendy i kierunki artystyczne. – Oczywiście mamy nadzieję, że będzie to traktowane z należytym przymrużeniem oka. I nikt raczej nie uwierzy, że wejście na lotnisko znajduje się w samym centrum starówki – żartują wydawcy.
Fotografie do kalendarza wykonał Piotr Dziurian, a projekt, opracowanie, obróbkę graficzną i przygotowanie do druku Mariusz Jurkowski – obaj z Vena Art. Perfekcyjny druk zapewnił Intrograf Lublin SA.

Marek Rybołowicz