Tak ciekawie, że posnęli

Trzydzieści pięć interpelacji, długie sprawozdania (które niektórych tak zanudziły, że aż zasnęli) oraz spięcie pomiędzy wójtem a radnym Tadeuszem Pawłowskim – to najkrótsza charakterystyka trwającej blisko 6 godzin sesji Rady Gminy Wola Uhruska.

Środowe (30 maja) posiedzenie zaczęło się o nietypowej porze, bo o 12.30. Wszystko przez to, że rano odbył się konkurs na stanowisko dyrektora Zespołu Szkół w Woli Uhruskiej. Zaskoczenia nie było – wygrał go Mirosław Konieczny, który miał o tyle ułatwione zadanie, że nie miał żadnego kontrkandydata i to on przez kolejne 5 lat będzie kierował placówką. O wyborze zebranych poinformował wójt, który opowiedział też, czym zajmował się od czasu ostatniej sesji. Gdy skończył, przyszła kolej na interpelacje, a tych było co nie miara.

Zaczął Leszek Łubkowski od postulatu, by wymienić lub naprawić ławeczki na stadionie. Chciał też, by naprawiono drogę prowadzącą na wieżę widokową tzw. Karier, by odnowiono drewniane przystanki autobusowe, by wykonano tablice z planem Woli Uhruskiej, by wybudować nową remizę dla strażaków, a na koniec zapytał, co dzieje się z budynkiem dawnego „Klubu” w Nadbużance. Po nim głos zabrał Tadeusz Pawłowski, który na początku wyraził ubolewanie nad tym, że sesje są zwoływane zbyt rzadko (ostatnia była w marcu). Następnie radny z Bytynia chciał wiedzieć, czy kwota subwencji oświatowej pokryje podwyżki dla nauczycieli, czy wójt odpowiedział staroście na pytanie ws. busów, czy są plany kompleksowej przebudowy drogi wojewódzkiej w Uhrusku, czy jest wielu chętnych na utylizację azbestu oraz co z remontem asfaltowej drogi gminnej w Siedliszczu. Alfred Misztalski pomylił interpelacje z wolnymi wnioskami i podziękował radnym i wójtowi za to, że przeznaczyli pieniądze na budowę oświetlenia ulicznego w Zbereżeu. Postulował również o to, by rzeczony projekt zrealizować przed Europejskimi Dniami Dobrosąsiedztwa, a także przypomniał, by dopilnować, aby jesienią uzupełnić ubytki na nowej drodze leśnej ze Zbereża do Stulna. Antoni Linde chciał wiedzieć, czy i kiedy powiat planuje remont drogi do Stanisławowa i Potok.

Kto zajmuje się szacowaniem szkód łowieckich oraz co z projektem fotowoltaiki – pytał Zdzisław Dąbrowski. Poprosił też o przesunięcie czasu świecenia latarni oraz o wyremontowanie drogi ze Stulna do Kosynia.

Teresa Kościuk była ciekawa, ile trwa gwarancja na drogę w Uhrusku, na której to jest usterka, kiedy skończy się budowa drogi do Łanów oraz kiedy zakończy się remont grobowca Leona Kunickiego w Uhrusku. Marian Łubkowski pytał, ile w tym roku wyremontowano dróg gminnych i jaki był tego koszt, ponowił też swoją interpelację, by utworzyć i opublikować ofertę turystyczną gminy. Stanisław Typiak opowiedział zebranym, że tuż przed sesją musiał się gęsto tłumaczyć jednemu panu z tego, że nowy system śmieciowy jest nie dla wszystkich sprawiedliwy. Chciał też, by wójt pomógł w uporządkowaniu spraw własnościowych w Nadbużance.

Beata Kuczyńska-Jurek pytała, czy w związku z planowanym przejściem na emeryturę kierownika SPZOZ w Woli Uhruskiej, Czesława Parola gmina ma zabezpieczone środki dla odprawę dla niego, a Tadeusz Niewiadomski ponownie prosił o czyszczenie rzeki Tarasienki i wykoszenie poboczy dróg. Sołtys woli Uhruskiej, Radosław Lipert stwierdził, że z nowego systemu śmieciowego więcej ludzi jest zadowolonych, niż nie. Prosił też, by gmina po wykonaniu dróg w ramach scaleń w Nadbużance dołożyła na nie więcej grysu tak, by w przyszłości można było na nie od razu wylać asfalt. Sołtys zwrócił też uwagę, że na nowej scenie nad Pompką nie ma prądu i poprosił o wymianę wysięgnika na ulicznej latarni. Przewodniczący Marek Kuszneruk zwrócił uwagę, że na gminnej drodze w Majdanie Stuleńskim, nieopodal skrzyżowania z „nadbużanką” zapadł się asfalt, a na działce w Uhrusku stoją suche topole, które stanowią duże zagrożenie i przypomniał, że w naszych lasach jest za dużo łosi, które powodują mnóstwo wypadków.

Po interpelacjach radni bez dłuższych dyskusji przyjęli cztery uchwały: o utworzeniu kąpieliska na „Pompce”, o dofinansowaniu do kształcenia nauczycieli, o nowych stawkach za wynajem świetlic i o zmianach w budżecie. Potem zaczęła się najnudniejsza i najbardziej monotonna cześć sesji, czyli cztery sprawozdania: z działalności GOPS, z realizacji programu współpracy UG z organizacjami pozarządowymi i najdłuższe – prezentacje protokołów komisji rewizyjnej z funkcjonowania schroniska młodzieżowego i dowożenia uczniów do szkół. Dwa ostatnie dokumenty przygotowała i przeczytała radna Maria Haciuk. Niezwykle szczegółowe raporty tak zainteresowały niektórych obecnych, że aż posnęli, a większość zebranych pewnie z chęcią poszłaby w ich ślady, bo ziewaniu nie było końca.

Senna atmosfera, potęgowana dodatkowo przez niemiłosierny upał, pękła jak mydlana bańka, gdy wójt Jan Łukasik zaczął odpowiadać na interpelacje. Trochę zapętlił się z wyjaśnieniem, czy odpowiedział na pismo starosty w sprawie dokładania kilku tysięcy miesięcznie do utrzymania komunikacji autobusowej świadczonej przez firmę Garden Service, ale ostatecznie stwierdził, że udzielił najlepszej odpowiedzi w tej sytuacji, czyli… milczącej. To oraz temat pokrycia podwyżki dla nauczycieli z subwencji oświatowej rozsierdziło Tadeusza Pawłowskiego, który stanowczo domagał się od wójta jednoznacznego wyjaśnienia. – Niech pan powie „tak” czy „nie”. Tylko tyle chcę wiedzieć – naciskał radny i w końcu satysfakcjonującą odpowiedź uzyskał. (bm)