Taki kupiec im nie w smak

Władze miasta wolałyby, żeby była siedziba trafiła w ręce prywatnego inwestora, a nie powiatu

Starostwo Powiatowe w Świdniku wciąż jest zainteresowane kupieniem obecnej siedziby urzędu miasta przy ulicy Wyszyńskiego 15. Zwróciło się do ratusza o odwołanie drugiego przetargu na zbycie nieruchomości i sprzedanie jej powiatowi za ok. 3,2 mln zł.

Miasto przetargu odwoływać jednak nie zamierza. W sierpniu br. starosta świdnicki Dariusz Kołodziejczyk złożył burmistrzowi Waldemarowi Jaksonowi propozycję odkupienia przez powiat nieruchomości przy ul. Wyszyńskiego 15. Lada dzień budynek zostanie pusty, bo urzędnicy przeniosą się nieopodal, na ul. Spółdzielczą, do nowego ratusza. Miasto liczy jednak, że drugi przetarg na sprzedaż starego ratusza przyniesie oczekiwany rezultat. Dowiemy się o tym w pierwszej połowie grudnia. Cena wywoławcza nieruchomości to 3,7 mln zł.
Tymczasem zakupem budynku wciąż zainteresowane jest Starostwo Powiatowe w Świdniku. W ubiegły czwartek, 23 listopada, powiat przesłał do miasta pismo, w którym ponawia propozycję odkupienia starego ratusza. Powiat zwraca się w nim o odwołanie przetargu i sprzedaż budynku za kwotę 3 250  000 zł. W piśmie podpisanym przez starostę i członka zarządu powiatu Jakuba Osinę czytamy, że zasadnym jest, aby budynek UM w dalszym ciągu pełnił funkcję publiczną, polegającą na obsłudze mieszkańców Świdnika i powiatu świdnickiego.
Autorzy podnoszą także, że istotnym argumentem, dla którego to właśnie powiat powinien stać się właścicielem budynku, jest to, że najniższa kondygnacja UM spełnia funkcję schronu (szerzej piszemy o tym na str. 14).
– „Sprzedaż nieruchomości na cele inne niż publiczne uniemożliwi w przyszłości wykorzystanie ich dla celów, które spełniają obecnie. W tym przypadku podkreślamy z całą mocą, że lokalizacja i dotychczasowe przeznaczenie nieruchomości, pozwalają przeznaczyć ją na potrzeby administracyjne Starostwa Powiatowego w Świdniku, w tym na potrzeby zadań z zakresu ochrony ludności (…)” – czytamy w piśmie.
Ponadto w starostwie liczą, że ten wydatek z czasem by się zwrócił, bo teraz pomieszczenia na siedzibę wynajmuje od miasta, a ratusz ostatnio podniósł powiatowi czynsz i zapowiedział, kolejne podwyżki.

Co miasto na propozycję powiatu?

– Przyjęliśmy ją do wiadomości – mówi Ewa Jankowska, sekretarz miasta. – Czekamy na rozstrzygnięcie drugiego przetargu. Kiedy poznamy jego wyniki, będziemy zastanawiać się, co z tą propozycją zrobić.
Urzędnicy nie ukrywają jednak, że woleliby, aby nieruchomością zainteresował się jakiś inwestor. Jak tłumaczą, z punktu widzenia rozwoju miasta przeniesienie siedziby starostwa z ul. Niepodległości na Wyszyńskiego niewiele wniesie. Natomiast gdyby budynek i działka trafiły w prywatne ręce, być może w mieście powstałyby nowe miejsca pracy. Chodzi też zapewne o cenę, bo kwota proponowana przez powiat jest o niemal pół miliona złotych niższa od ceny wywoławczej w przetargu. W urzędzie w ofercie powiatu dopatrują się też sprytnej zagrywki, bo w przypadku jej odrzucenia miastu niezręcznie będzie wprowadzić kolejne podwyżki czynszu za wynajem starostwu pomieszczeń przy ul. Niepodległości. (w)