Taniej nie będzie?

Powiat chełmski po raz kolejny unieważnił przetarg na remont drogi z Rozdżałowa do Ignatowa, na który pozyskał 3 mln zł w ramach tzw. schetynówek. Najniższa oferta o kilka milionów przekraczała zakładany budżet. Najwyraźniej czasy „tanich” remontów już się skończyły. Co z dotacją i inwestycją?

Zaplanowanym przez powiat remontem mają zostać objęte drogi biegnące przez gminy Kamień i Chełm z Rozdżałowa przez Mołodutyn, Strachosław, Kamień do Ignatowa przy skrzyżowaniu prowadzącym do Brzeźna. W sumie odcinek o długości ponad 12 km. Oprócz nowego asfaltu droga ma zostać poszerzona do 6 metrów na całym odcinku, rozbudowany zostanie jeden z mostów, przez który biegnie ulica. Projekt zakłada też położenie ponad 2,5 km chodników wzdłuż części jezdni, wykonanie poboczy gruntowych i trzynastu zatok autobusowych wraz z peronami. Standardowo inwestycja zakłada wykonanie rowów przydrożnych i odmulenie już istniejących, wymianę przepustów, wykonanie poszerzeń na łukach, ustawienie znaków i pasów, ustawienie barier ochronnych (prawie 400 metrów bieżących) a także wykonanie zjazdów z drogi. Dodatkowo mają zostać zainstalowane tzw. znaki aktywne (8 szt.), tablica pomiaru prędkości ze zintegrowanym radarem zasilana baterią słoneczną oraz radar z aktywnym ograniczeniem prędkości. Doświetlone zostaną również przejścia dla pieszych znajdujące się w newralgicznych miejscach. Na ten generalny remont powiat przewidział 6 mln zł. 3 mln zł pozyskał w ramach tzw. schetynówek. Pozostałą część mają dołożyć gminy Chełm i Kamień oraz powiat chełmski.
Ale w pierwszym przetargu elektronicznym, który odbył się już w grudniu minionego roku, najniższa cena opiewała na 8,3 mln zł. Dlatego przetarg unieważniono. Kolejny przetarg ogłoszono w lutym, ale najniższa cena podskoczyła jeszcze wyżej. Tym razem o 3,5 mln zł przewyższała zakładany budżet. Co dalej z inwestycją? Czy pieniądze z dotacji przepadną?
– W tym tygodniu ogłaszamy kolejny przetarg i będziemy to robić do skutku – zapowiada Piotr Deniszczuk, starosta chełmski.
Ale czasu jest niewiele. Budowa potrwa kilka miesięcy a powiat musi rozliczyć się z inwestycji do połowy grudnia tego roku. Unieważnianie przetargów może temu zagrozić.
Roman Kandziora, wójt gminy Kamień, mówi, że zależy mu na tej ważnej inwestycji, ale nie za wszelką cenę.
– Koszty inwestycji drogowych poszybowały w górę – mówi wójt Kandziora. – Maksymalna kwota, jaką jesteśmy ze swojej strony w stanie przeznaczyć na to zadanie to 2 mln zł. Zależy nam na tej inwestycji, ale nie za każdą cenę.
Niestety, czasy „tanich” przetargów już się skończyły. Wzrosła cena ropy, a za tym idzie – cena asfaltu. Koszty inwestycji podnoszą też rosnące płace. (bf,mo)