Targnęli się na życie

Obaj młodzi, z problemami. Obaj wybrali sznur i miejsce niedaleko domu. Jeden powiesił się w stodole, drugi w sadzie. Mężczyzn-samobójców drastycznie przybywa.

Pierwsze zgłoszenie policja odebrała we wtorek (6 grudnia) przed godz. 15. W „mikołajki” postanowił skończyć ze sobą 28-latek z gminy Żmudź. Powiesił się w stodole na sznurze przywiązanym do maszyny rolniczej. Kilka dni później na życie targnął się inny młody mieszkaniec powiatu.
(8 grudnia) W czwartek 34-latek wyszedł z domu (na terenie gm. Siedliszcze) i już nie wrócił. Był chory, leczył się na depresję. Nieraz mówił, że chce się zabić. Przestraszona matka wezwała pomoc. Przez całą noc policjanci szukali mężczyzny. Rankiem następnego dnia sąsiad rodziny wraz z mundurowymi z Rejowca znaleźli ciało. 34-latek przywiązał sznur do drzewa w sadzie na sąsiedniej posesji. Powiesił się 400 m od domu.
Liczba samobójców (i prób samobójczych) z roku na rok drastycznie wzrasta. W ciągu trzech ostatnich lat zabiło się ponad 100 osób z terenu miasta i powiatu. Prób samobójczych było znacznie więcej. Najczęściej mężczyźni wybierają sznur. (pc)