Tęczowy bilbord w odpowiedzi na deklarację

Tęczowy baner na tablicy przy ul. Racławickiej 28 ma wisieć do końca miesiąca

W ubiegły wtorek w centrum Świdnika pojawił się tęczowy bilbord z hasłem „Miłość to miłość”. To odpowiedź aktywistów środowisk LGBT na podjętą przez Radę Powiatu Świdnickiego, a następnie Radę Miasta Świdnik, deklarację „Samorząd wolny od ideologii LGBT”.


W marcu samorządy miasta i powiatu świdnickiego głosami radnych PiS i prawicy przyjęły stanowisko sprzeciwiające się szerzeniu ideologii LGBT. Jak podkreślali autorzy tej inicjatywy i radni, którzy ją poparli, była to odpowiedź na podpisaną przez prezydenta Warszawy, Rafał Trzaskowskiego (PO) i popartą przez mającą większość w stołecznej radzie miasta Koalicję Obywatelską, Karty LGBT, zawierającej m.in. deklarację wprowadzenia do stołecznych szkół edukacji seksualnej oraz „latarników”, mających zapobiegać przypadkom przemocy wobec uczniów o odmiennej orientacji seksualnej czy ich dyskryminacji.

– „Radykałowie dążący do rewolucji kulturowej w Polsce atakują wolność słowa, niewinność dzieci, autorytet rodziny i szkoły oraz swobodę przedsiębiorców. Dlatego będziemy konsekwentnie bronić naszej wspólnoty samorządowej!” – napisali w preambule przyjętej deklaracji „Samorząd wolny od ideologii LGBT” – świdniccy radni. – „Dla dobra życia, rodziny i wolności deklarujemy, że samorząd, który reprezentujemy – zgodnie z naszą wielowiekową kulturą życia społecznego – nie będzie ingerować w prywatną sferę życia Polek i Polaków. Nie damy narzucić sobie wyolbrzymianych problemów i sztucznych konfliktów, które niesie ze sobą ideologia LGBT. Nie zgodzimy się na sprzeczne z prawem instalowanie funkcjonariuszy politycznej poprawności w szkołach (tzw. „latarników”).

Będziemy strzegli prawa do wychowania dzieci zgodnego z przekonaniami rodziców! Zrobimy wszystko, aby do szkół nie mieli wstępu gorszyciele zainteresowani wczesną seksualizacją polskich dzieci w myśl tzw. standardów Światowej Organizacji Zdrowia. Będziemy chronili uczniów, dbając o to, aby rodzice z pomocą wychowawców mogli odpowiedzialnie przekazać im piękno ludzkiej miłości!. […] Deklarujemy, że Świdnik w realizacji swoich publicznych zadań będzie wierny tradycji narodowej i państwowej, pamiętając o 1053 latach od Chrztu Polski, 100 latach od odzyskania Niepodległości Polski i 29 latach od odzyskania Samorządności Polek i Polaków” – zapowiedzieli w deklaracji świdniccy samorządowcy.

W ślad za tym 13 kwietnia lubelski Klub Inteligencji Katolickiej zorganizował w Świdniku debatę, podczas której m.in. wiceprzewodniczący sejmiku, prof. KUL i prezes KIK, Mieczysław Ryba oraz Radosław Brzózka, były rzecznik wojewody, a obecnie członek zarządu powiatu świdnickiego, przestrzegali, że stoimy przed dylematem: rodzina, którą kochamy i o którą dbamy, czy ideologia gender, LGBT, czyli gejów, lesbijek, biseksualistów, transseksualistów, którzy upominają się o nieuzasadnione przywileje. Przekonywali, że musimy się bronić, bo pod płaszczykiem seksualizacji i środowisk LGBT idzie destrukcja rodzaju ludzkiego.

Tęczowy baner w środku miasta

Kilka dni po przywołanej debacie w centrum Świdnika zawisł tęczowy bilbord z hasłem „Miłość to miłość”. Zbiórka pieniędzy na jego wyklejenie przeprowadzona została na portalu pomagamy.pl. przez organizatorów ubiegłorocznego Marszu Równości w Lublinie. – „Radni PiS wprowadzili ostatnio w Świdniku uchwałę, w której sprzeciwiają się „ideologii LGBT”. Ta brudna kampania nakierowana na mieszkańców i mieszkanki miasta nie może pozostać bez reakcji!” – zachęcali do wpłat organizatorzy zbiórki, przekonując, że chcą walczyć z homofobią i nietolerancję, by region lubelski był przyjazny dla wszystkich.

Chcieli zebrać 600 zł, by baner w Świdniku mógł być eksponowany przez dwa tygodnie. W ciągu zaledwie kilku dni zebrali ponad 3,5 tys., a ich akcję wsparło blisko 100 osób. Dodatkowe pieniądze zapowiedzieli przeznaczyć na powieszenie tęczowych bilbordów w innych miastach, m.in. Puławach i Urzędowie, które również podjęły stanowiska „przeciwko ideologii LGBT”.

Burmistrz Świdnika, Waldemar Jakson nie chce komentować tej akcji, bo jak twierdzi, bilbord jest inicjatywą prywatną. Z kolei starosta świdnicki Łukasz Reszka uważa, że pieniądze, za które wykupiono baner, można by lepiej wydać, np. na cele charytatywne.

Opozycja chwali

Tymczasem świdnicka opozycja z KO i ŚWS, która podczas marcowych głosowań nad stanowiskiem albo wstrzymała się od głosu, albo była przeciw, podnosząc m.in., że w Świdniku i powiecie są ważniejsze lokalne problemy i nie ma sensu przenosić ideologicznego sporu na lokalne podwórko, uważa, że tęczowy baner to dobra odpowiedź na przyjęte niepotrzebnie deklaracje przeciw LGBT.

– Mam nadzieję, iż słowa „Miłość to miłość” na bilbordzie uświadomią wielu osobom, że orientacja seksualna nie ma żadnego znaczenia oraz, że nie można za to nikogo piętnować i ważniejszy jest wzajemny szacunek i akceptacja – mówi Monika Lipniowiecka, powiatowa radna Świdnik Wspólna Sprawa, która, razem z klubowym kolegą Jakubem Osiną, jako jedyni wśród powiatowych radnych zagłosowali przeciw przyjmowaniu deklaracji. – Może ten bilbord nauczy niektórych, w tym zwłaszcza naszych lokalnych polityków, tolerancji.

– Hasło „Miłość to miłość” bardzo mi się podoba – w końcu miłość nie wybiera. Aby zrozumieć ten slogan i wszystko, co z nim związane, trzeba być, choć trochę otwartym – komentuje Mariusz Wilk, miejski radny ŚWS, który też był przeciwny uchwaleniu przez radę miasta antyLGBTowskiej deklaracji. – Tymczasem po przyjęciu tego stanowiska stanęliśmy w pierwszym rzędzie samorządów, którym obca jest tolerancja. To mnie boli. JN