Temida nierychliwa, ale…

73 lata trzeba było czekać, aż polscy prokuratorzy upomną się o zbrodniarza z Chłaniowa i Władysławina. Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie za pośrednictwem Prokuratury Krajowej wystąpiła z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie i ekstradycję obywatela USA, Michaela Karkoca – czyli w rzeczywistości Mychajły Karkocia, sotennego 2 Kompanii Ukraińskiego Legionu Samoobrony (właściwie 31. Schutzmannschafts-Bataillon der SD), będącego jednostką złożoną z ochotników, podległą SS.

Urodzony w 1919 r. Karkoć i jego podwładni odpowiadają za pacyfikację polskich wsi w powiecie krasnostawskim, 23. lipca 1944 roku, w wyniku której zabito 45 Polaków (w tym pięcioro dzieci) oraz spalono kilkanaście gospodarstw. Akcja była odwetem za działalność polskiej partyzantki Armii Ludowej. Sam podejrzany początkowo ukrywał swoją nazistowską działalność, z czasem jednak sam ją opisał w książkach wydawanych przez emigracyjne środowiska ukraińskie. Wniosek o jego ekstradycję jest jednym z nielicznych, jakie udało się dotąd sporządzić w stosunku do wciąż żyjących kolaborantów i zbrodniarzy związanych z ukraińskim ruchem nacjonalistycznym okresu II wojny światowej. Ze względów proceduralnych sprawę pilotuje Wydział Konsularny Ambasady RP w Waszyngtonie.
TAK