Terroryzowani przez amstaffa

Od pewnego czasu mieszkańcy wsi Majdan Borowski Pierwszy w gminie Rudnik terroryzowani są przez groźnego amstaffa. – Jego właściciel nie potrafi lub nie chce odpowiednio zabezpieczyć zwierzęcia przed swobodnym wałęsaniem się – żali się jeden z mieszkańców.

– Ofiarami amstaffa najczęściej padają psy i koty znajdujące się na swoich posesjach. Są również przypadki, gdy ucierpiały osoby, także w oddalonych wioskach, m.in. w Rudniku, w Joaninie – twierdzi mieszkaniec Majdanu Borowskiego Pierwszego. – Zgłaszaliśmy ten fakt na policję, ta wystawia mandaty, właściciel psa je przyjmuje, ale pies najwyraźniej o tym nie wie i robi sobie wycieczki – dodaje.

Mężczyzna zauważa, że zbliżają się wakacje, we wsi pojawią się „przyjezdne dzieci”, spragnione swobody i kontaktu z naturą. – Czy będą bezpieczne? – zastanawia się. Na prośbę mieszkańców Majdanu Borowskiego apelujemy do władz gminy Rudnik, by coś z tym problemem zrobiły. (kg)

Amstaff to terier typu bull, pochodzący ze Stanów Zjednoczonych. Choć niezbyt wysoki, to wyjątkowo mocny, atletycznie zbudowany, silny. Inteligentny i pogodny, wobec własnej rodziny wylewny i czuły, nieodpowiednio prowadzony może być jednak trudny do opanowania. Amstaff miewa skłonności do bójek z obcymi czworonogami, szczególnie gdy jest źle wychowany. Ważne jest więc, aby unikał konfliktów z psami w okresie dorastania. Jeśli zostanie zmuszony do obrony i zbyt szybko przekona się o swojej sile, to potem na każdą zaczepkę odpowie agresją, bardzo trudną do wyeliminowania (www.psy.pl).