Terytorialsi rekrutują

Trwa nabór do 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Pierwsza rekrutacja tłumów nie porwała. Chętni do służby jako terytorialsi będą mieli w tym miesiącu jeszcze dwa nabory.
– Każdy, kto ma ukończone 18 lat i nie był w wojsku, a chciałby spróbować swoich sił w nowoczesnej, a zarazem najmłodszej formacji Polskich Sił Zbrojnych, będzie miał taką możliwość. W maju rozmowy kwalifikacyjne odbyły się już 9 maja. Najbliższe terminy to 16 i 30 maja – mówi kpt. Damian Stanula, oficer prasowy 2 Lubelskiej Brygady OT. – Łącznie na rozmowy kwalifikacyjne w maju zgłosiło się 120 osób. Część z nich jednak przekłada terminy rozmów na później ze względów osobistych – dodają w LBOT.

Jakich pytań można się spodziewać? Z zakresu wiedzy ogólnowojskowej, dotyczących społeczeństwa czy topografii województwa lubelskiego. – Będą dotyczyły też najważniejszych wydarzeń z historii naszego kraju – podpowiadają w LBOT. Materiały dydaktyczne dostępne są na stronie internetowej WKU. Kandydaci, którzy pomyślnie przejdą rekrutację, zostaną zaproszeni na 16-dniowe szkolenie. Rozpocznie się ono 30 czerwca. – Z perspektywy roku widać, że ten system szkoleniowy sprawdził się i jest optymalnym rozwiązaniem dla WOT. Żołnierze-ochotnicy w trakcie szkoleń uzupełniają również wiedzę teoretyczną z zakresu wojskowości i innych dziedzin – tłumaczy kpt. Stanula.

Dla kogo WOT?

Obrona Terytorialna to jednostka dla żołnierzy w wieku 18-63 lat (w przypadku oficerów i podoficerów) oraz od 18-55 lat (szeregowi). Od rekrutów wymaga się obywatelstwa polskiego, zdolności fizycznej i psychicznej do pełnienia czynnej służby wojskowej, pełnoletności, niekaralności. Nie można pełnić innego rodzaju służby wojskowej.

Do WOT szukają ludzi aktywnych społecznie, ale i tych, którzy jeszcze nie mają pomysłu na siebie. Swoje miejsce znajdą tu również osoby pracujące, specjaliści z różnych dziedzin, jak i poszukujący zatrudnienia. Po 3 latach służby terytorialsi mogą kontynuować karierę jako żołnierze zawodowi.

Pierwszy rok to szkolenia indywidualne – strzelanie, taktyka, pomoc przedmedyczna, elementy przetrwania. Później odbywają się szkolenia specjalistyczne, tj. dla saperów, medyków, radiotelegrafistów. Ostatni rok to czas zgrywania pododdziałów, po którym uznaje się, że terytorials osiągnął gotowość bojową.

WOT w założeniu mają być szczególnie bliskie cywilom. Wydają się dobrym rozwiązaniem dla osób, które chcą pogodzić służbę dla kraju z życiem zawodowym i rodzinnym. Terytorialsi co miesiąc inkasują ok. 500 zł za „gotowość bojową i szkolenia rotacyjne, a także zwrot kosztów dojazdu do jednostki na ćwiczenia”. Służba trwa głównie w weekendy.

BARTŁOMIEJ CHUDY