Towar jest. Sprawdzają czyj

Wejście do hali magazynowej na terenie gminy Dorohusk policjantów i strażników granicznych skutkowało ujawnieniem pochodzących z kradzieży kosztownych 11 silników do łodzi motorowych. W sprawie wszczęto dochodzenie.

– Większość z tych urządzeń miała usunięte oznaczenia identyfikacyjne. Ich wartość oszacowana została na około trzysta tysięcy złotych – mówi por. Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

W hali magazynowej, do której w ubiegłym tygodniu weszli policjanci i funkcjonariusze SG z placówki w Dorohusku, składowane były silniki zaburtowe różnych marek.

– Z ustaleń policjantów wynika, że kilka z nich zostało skradzionych na terenie Niemiec. Na obecną chwilę funkcjonariusze ustalają pochodzenie pozostałych silników oraz to, w jaki sposób były dostarczane do hali magazynowej i kto jest jej użytkownikiem – wyjaśnia podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. (pc)