Tragedia bez wytłumaczenia

Syn byłego komendanta chełmskiej policji targnął się na własne życie. Młody, zdolny, wykształcony. Miał zaledwie 26 lat. Śledztwo w sprawie jego śmierci bada krakowska prokuratura.

– 11 marca w jednym z mieszkań na terenie Krakowa zostały ujawnione zwłoki 26-letniego mężczyzny – potwierdza st. asp. Barbara Szczerba, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.
Jak się okazało, znalezione rankiem zwłoki należały do mieszkającego od pewnego czasu w stolicy Małopolski, Macieja G., syna emerytowanego komendanta miejskiego policji w Chełmie. Po wstępnych oględzinach na miejscu zdarzenia wykluczono udział osób trzecich w śmierci młodego mężczyzny. 26-latek powiesił się, na jego szyi była widoczna charakterystyczna bruzda wisielcza. Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa Kraków-Podgórze.
– Sprawa została zarejestrowana w kierunku artykułu 151 kodeksu karnego. Postępowanie dowodowe jest w toku – informuje prokurator Janusz Hnatko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie, oraz dodaje, że nie ma jeszcze opinii sądowo-lekarskiej odnośnie przyczyny i mechanizmu zgonu, zaś bliższe informacje w sprawie nie mogą być udzielane na obecnym etapie postępowania.
Prawdopodobnie nie zostawił żadnego listu pożegnalnego. Absolwent Akademii Morskiej w Szczecinie, amator sportu, w opinii znajomych pełen werwy i życia, ambitny chłopak. (pc)