Tragedia w sokolim gnieździe

Padły dwa spośród pięciorga piskląt Wrotki i Łupka – sokolej rodziny gniazdującej na kominie elektrociepłowni Wrotków, Prawdopodobnie ptaki zjadły zatrutego gołębia. Badania toksykologiczne pomogą ustalić przyczynę śmierci młodych sokołów.


Obserwowani przez tysiące ciekawskich

Sokolej rodzinie pomogła szybka interwencja członków Lubelskiego Towarzystwa Ornitologicznego i pracowników lubelskiej elektrociepłowni, na której kominie gniazdują ptaki. O złej sytuacji w gnieździe powiadomili ich internauci – od kwietnia br., dzięki zainstalowanej kamerce na bieżąco można śledzić, co się dzieje u tych bardzo rzadkich ptaków Już w godzinę od zgłoszenia, 7 maja ornitolodzy dotarli do gniazda i zabrali dwa martwe ptaki. To one pierwsze napoczęły upolowanego gołębia. Najprawdopodobniej ptak został celowo zatruty.

Pozostałe trzy sokole pisklęta są w dobrym stanie, opiekują się nimi rodzice i znajdują się pod stałą obserwacją ornitologów. – W dalszym ciągu trzymamy rękę na pulsie i w razie potrzeby nasza ekipa w ciągu pół godziny dotrze do maluchów w celu udzielenia im niezbędnej pomocy – zapewniają członkowie LTO. Złożyli także do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Para sokołów. na kominie lubelskiej elektrociepłowni gniazduje już drugi rok. W zeszłym roku również doczekała się pięciu piskląt – taka liczba młodych to, jak podkreślają ornitolodzy, rzadkość na skalę kraju.

Sokołami w Polsce opiekuje się Stowarzyszenie na Rzecz dzikich zwierząt „Sokół”, które zabiega o odbudowę populacji i obrączkuje młode ptaki. Dzięki jego członkom w naturze wykluło się już ponad 400 młodych sokołów. Na stronie www.peregrinus.pl dostępna jest lista sokolich gniazd w innych miejscowościach Polski w których także zamontowane zostały kamerki.

Emilia Kalwińska