Trują dzielnicę po sąsiedzku

Niestety, nie ze wszystkich kominów na Sławinku wydobywa się tak biały dym. Z kilku buchają czarne kłęby, które zatruwają nie tylko tę dzielnicę, ale też sąsiednią Wieniawę

Wystarczy w okolicy jeden, dwa śmierdzące kominy i cała dzielnica cierpi – mówi pan Łukasz, mieszkaniec ul. Puławskiej w Lublinie. Gdy w minioną środę wyszedł na spacer z 3-letnią córką, śmierdziało tak bardzo, że chciał natychmiast wracać do domu po maski.


Nasz czytelnik zauważył w rejonie ul. Emilii Plater na sąsiednim Sławinku czarne kłęby dymu. Zawiadomił Straż Miejską. – Po półgodzinie dodzwoniłem się do nich. Dyżurny poinformował mnie tylko o tym, że przyjął zgłoszenie, a ten problem na Wieniawie jest zmorą mieszkańców – mówi nasz czytelnik.

– Patrol kilkakrotnie tego dnia i w kolejnych dniach udał się na miejsce, lecz nie stwierdził faktu spalania odpadów. Mieszkańcy mają ogrzewanie gazowe lub palą węglem. Będziemy jednak nadal sprawdzali tę okolicę – mówi Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej w Lublinie.

Zdaniem naszego czytelnika od momentu pojawienia się nieprzyjemnego zapachu do momentu podjęcia interwencji przez strażników miejskich, upłynęło jednak zbyt dużo czasu. – Przez pół godziny nie mogłem się dodzwonić, gdyż linia cały czas była zajęta. W takich sytuacjach ważny jest czas. Mam nadzieję, że źródło smrodu uda się zlokalizować. Nie chcę, aby moje dziecko się truło – dodaje pan Łukasz.

Walka ze smogiem to jedno z ważniejszych zadań Straży Miejskiej. – W okresie jesienno-zimowym wpływa do nas bardzo wiele zgłoszeń o zadymieniu i prawdopodobnym spalaniu odpadów. W bieżącym sezonie, od 1 listopada 2018 roku, było ich blisko 300. Tego typu interwencje strażnicy podejmują również z własnej inicjatywy. Takimi działaniami objęte są przede wszystkim dzielnice domów jednorodzinnych – tłumaczy R. Gogola.

Jakie konsekwencje grożą osobom, które palą w piecu zakazanymi paliwem? – Możliwe jest ukaranie sprawcy mandatem o maksymalnej wysokości 500 złotych. Trzeba zaznaczyć, że w porównaniu do lat ubiegłych znacznie zwiększyliśmy liczbę interwencji. W bieżącym roku, według stanu na 17 stycznia, sprawdzono już 276 pieców.

Podjęliśmy też 37 interwencji dotyczących spalania na zewnątrz. Nałożyliśmy 9 mandatów za spalanie niedozwolonych materiałów w piecach i jeden mandat za spalanie niedozwolonych materiałów na zewnątrz – wylicza Robert Gogola.

Grzegorz Rekiel