Trwoga u przedsiębiorców

Oblężenie w Wydziale Spraw Społecznych Urzędu Miasta Chełm. Setka chełmskich przedsiębiorców w ostatniej chwili dopełniała formalności związane z uzupełnieniem numeru PESEL. Groziło im wykreślenie z ewidencji działalności gospodarczej. – Szok, niedowierzanie, pierwszy raz w życiu coś takiego widziałem – mówi radny Piotr Malinowski.

Obecnie przy wszystkich wpisach do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej podaje się numer PESEL. Ale dawniej tego nie było. Dwa lata temu ustawodawca zobowiązał przedsiębiorców do uzupełnienia danych. Mieli na to dwa lata. Termin mijał w sobotę, 19 maja br. Ten, kto się z tego obowiązku nie wywiązał, miał być wykreślony z ewidencji działalności gospodarczej. W piątek, dzień przed upływem terminu, w chełmskim ratuszu były tłumy przedsiębiorców. Dyżury urzędników wydłużono do godziny 18.00. Kolejki były ogromne. Każdy chciał w ostatniej chwili dopełnić formalności.

– To był szok i niedowierzanie, pierwszy raz w życiu z czymś takim się spotkałem – mówił na poniedziałkowych komisjach rady miasta radny Piotr Malinowski, geodeta. – Przedsiębiorcy dowiadywali się pocztą pantoflową o tym, że muszą dopełnić tych formalności. Ktoś, kto PESEL-u nie podał, miał być z automatu wykreślany i przestawał być przedsiębiorcą. Kolejki w biurze ewidencji działalności gospodarczej były wielkie. Czy miasto mogłoby w przyszłości dołożyć starań, aby jednak informacja na ten temat była bardziej dostępna?

Jolanta Gierasimiuk, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych UM Chełm, przyznaje, że zamieszanie było wielkie.

– Obowiązek uzupełnienia PESEL-u wprowadzono dwa lata temu i taką informację zamieściliśmy na naszych tablicach informacyjnych, ale wówczas nikt nie podjął czynności zmierzających do dopełnienia formalności – mówi dyrektor Gierasimiuk. – Siedemnastego maja przyszedł do nas komunikat przypominający o tym obowiązku dla przedsiębiorców i pojawiła się informacja w prasie ogólnopolskiej i wtedy zaczęli zjawiać się u nas przedsiębiorcy. W całym kraju była podobna sytuacja. Życie jest życiem i każdy w ostatniej chwili chciał dopełnić formalności. Najwięcej przedsiębiorców przyszło w piątek. Wydłużyliśmy dyżury. Z chwilą, gdy zaczęła funkcjonować Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej musieliśmy wpisać i przenieść do niej naszą bazę przedsiębiorców i okazało się, że figurowały już w niej numery PESEL. Uzupełnić dane musieli tylko nieliczni, ale należało to sprawdzić. W grupie około stu osób, które się u nas zjawiły, tylko trzy czy cztery osoby nie miały odnotowanego PESEL-u. Urzędy w całym kraju były oblegane, dlatego ministerstwo dokonało korekty i wydłużyło czas na dopełnienie formalności na kolejne dni. (mo)