Tylu Walentych, a każdy święty…

Relikwie św. Walentego znajdują się m.in. w kościele pw. św. Mikołaja na lubelskim Czwartku

Przy okazji walentynek wspominaliśmy o dwóch lubelskich świątyniach, które warto przy święcie zakochanych odwiedzić. Dziś podpowiadamy równie ekscytującą podróż do Rzymu, na via Flaminia albo do Terni w Umbrii. Już w IV wieku zauroczeni sobą ludzie otaczali te miejsca specjalnym kultem, ale po kolei:
Jeden Walenty, patron zakochanych, żył w III w. w Cesarstwie Rzymskim. za panowania Klaudiusza II Gockiego. Władca zabraniał się żenić swoim wojskowym. Uważał, że żołnierze bez zobowiązań są lepsi.

Walenty z Rzymu

Ksiądz Walenty udzielał jednak żołnierzom ślubów. Został za to, na polecenie prefekta Rzymu, obity maczugami, a gdy nie wyrzekł się wiary, wtrącono go do więzienia i skazano na ścięcie. W więzieniu, jak głosi legenda, Walenty zaprzyjaźnił się z niewidomą córką strażnika, która pod wpływem jego uczucia odzyskała wzrok .W przeddzień egzekucji Walenty napisał list do swojej przyjaciółki, który podpisał „Od Twojego Walentego”. Egzekucję wykonano 14 lutego ok. 270 r. Już w IV w. grób św. Walentego przy via Flaminia w Rzymie otoczony był specjalnym kultem. Papież Juliusz I wybudował nad jego grobem bazylikę. Ok. 630 r. oddano ją w opiekę benedyktynom. Obecnie zajmują się nią karmelici bosi.

Walenty z Umbrii

Z czasem wspomnienie dzielnego kapłana zmieszało się z historią innego męczennika o tym samym imieniu. Był on biskupem miasta Terni w Umbrii. Jako pierwszy pobłogosławił związek małżeński między poganinem a chrześcijanką. Wysyłał też do swych wiernych listy mówiące o miłości do Chrystusa. Ponieważ nie chciał zaprzestać nawracania pogan, poniósł męczeńską śmieć w 273 r. Do jego grobu w katedrze w Terni ciągną do tej pory liczni pielgrzymi. Na srebrnym relikwiarzu, kryjącym szczątki biskupa, wyryto napis: „ Święty Walenty, patron miłości”.

Walenty z Recji?

W ikonografii św. Walenty przedstawiany jest najczęściej w stroju kapłana z kielichem w lewej ręce i z mieczem, którym go ścięto, w prawej lub w stroju biskupa, gdy uzdrawia chłopca z padaczki. Jest patronem pokoju, pszczelarzy, a od 1496 r. zakochanych, co ogłosił papież Aleksander VI. W Polsce od dawna uważany jest za patrona nerwowo chorych i epileptyków. Być może dlatego, że w V w. w Recji (obecnie Merano we Włoszech) żył Walenty, który znany był z uzdrawiania epileptyków.

Gdy ptaki łączą się w pary…

Genezy walentynek należy szukać jeszcze w pogańskim Rzymie. W połowie lutego ptaki zaczynały łączyć się w pary. Z tej obserwacji ustanowiono 15 lutego festyn ku czci boga płodności Faunusa Lupercusa – Luperkalia. Zwyczaj przesyłania w walentynki podarków, listów i obrazków miłosnych wywodzi się właśnie z tamtego starego pogańskiego obyczaju. Gdy w IV w. chrześcijaństwo stało się religią panującą w Cesarstwie Rzymskim, zaczęto święta pogańskie zastępować chrześcijańskimi. I tak w 496 r. papież Gelazy I zniósł Luperkalia, a dzień 14 lutego poświęcił męczennikowi św. Walentemu i ogłosił ten dzień świętem zakochanych. Od XIV w. dzień św. Walentego obchodzony jest jako święto zakochanych we Francji, Wielkiej Brytanii, Belgii, a później w Ameryce. Od ponad 500 lat kobiety w Anglii i Szkocji 14 lutego wybierają swojego „Walentego”. Nawiązał do tej tradycji Wiliam Szekspir w „Hamlecie”.

Zaczęło się od kwiatów

Podobno św. Walenty lubił rozdawać zakochanym kwiaty ze swojego ogrodu w Terni. Co roku w tym mieście 14 lutego odbywa się Święto Zaręczyn. Zgromadzone przy grobie św. Walentego setki par narzeczonych z całego świata przyrzekają sobie miłość i wierność do ślubu. W 1997 r. krótki list do zgromadzonych w Terni wysłał św. Jan Paweł II. Jego treść jest wyryta na płycie w pobliżu grobu św. Walentego. Świętu zakochanych towarzyszą koncerty, spektakle, projekcje filmów, konferencje, wystawy i imprezy sportowe, które trwają niemal przez cały luty. 14 lutego w Terni jest także wręczana nagroda pod nazwą „Rok Miłości” Natomiast 2 marca obchodzone są walentynki dla wdów i wdowców
Pierwsza, zachowana walentynkowa kartka pochodzi z 1415 r. Karol, książę Orleanu, wysłał ją do swojej żony z więzienia w Tower.
W austriackim mieście St. Valentin organizowany jest co roku orszak par młodych, jadących przez ulicę w bogato ozdobionych dorożkach. Każda z par otrzymuje od miejskich władz pieniądze na nową drogę życia.
We Francji od XVI w. zwyczajowo wysyła się bukiety kwiatów ze stosownym bilecikiem. Wszystko zaczęło się tam od święta zorganizowanego przez jedną z córek króla Henryka VI. Każda z obecnych dziewczyn, dostała od swego kawalera bukiet kwiatów. Na dworze paryskim zaczęto wysyłać czułe liściki – walentynki, dekorowane sercami i kupidynami. Wypisywano na nich wiersze. Często bywały one anonimowe i kończyły się pytaniem „Zgadnij kto?” W XIX w. uważano je za najbardziej romantyczny sposób wyznania miłości. W 1800 r. Amerykanka Ester Holland zapoczątkowała tradycję wysyłania gotowych kartek walentynkowych. We Włoszech ukochanych obdarowuje się ubraniami lub bielizną w kolorze czerwonym. Natomiast w Kraju Kwitnącej Wiśni, w odróżnieniu od innych państw, to panie obdarowują mężczyzn.
Elżbieta Kasprzycka

Randka na kolanach

W Lublinie relikwie patrona zakochanych znajdują się w dwóch kościołach. W świątyni pw. Nawrócenia św. Pawła przy ul. Bernardyńskiej 5 i św. Mikołaja na Czwartku przy ul. Słowikowskiego 1.
Kościół przy Bernardyńskiej zaczyna cieszyć się coraz większą popularnością wśród narzeczonych, którzy zamierzają przystąpić do sakramentu małżeństwa.
W Walentynki odbyła się tam „Msza św. o miłość” i poświęcenie pierścionków zaręczynowych. Msze św. o miłość odbywają się tam zresztą każdego czternastego dnia miesiąca. Oprócz specjalnej katechezy, młodzi modlą się przy ołtarzu św. Walentego.
Natomiast na Czwartku 14 lutego zorganizowano odpust św. Walentego pod hasłem „Randka na kolanach” i koncert pieśni romantycznych z nad Sekwany z pierwszej połowy XIX w. zatytułowany „Ogród cnót św. Walentego”.