Tym ludziom trzeba pomóc…

Podłączenie baraków przy ul. Turystycznej do miejskiej sieci ciepłowniczej przyniosłoby mieszkającym tam rodzinom olbrzymią ulgę

Przy ulicy Turystycznej 3 i 3a w Lublinie stoją baraki, w których, jako w lokalach socjalnych, mieszka kilkadziesiąt rodzin. Nieocieplone budynki znajdują się w kiepskim stanie. Nie są też podłączone do miejskiej sieci c.o., a więc mieszkańcy dogrzewają się czym tylko mogą.


– Na spotkaniu z panem prezydentem Krzysztofem Żukiem, które odbyło się na początku roku, jako rada dzielnicy postulowaliśmy, żeby te budynki podłączyć do miejskiej sieci centralnego ogrzewania. Tyle się teraz mówi o smogu i zagrożeniach, jakie niesie, a przecież ci mieszkańcy palą w piecach różne rzeczy. Ci, którzy mają więcej pieniędzy, kupują węgiel, ale nie wszystkich na to stać – mówi Józef Nowomiński, przewodniczący rady dzielnicy Tatary.
Mieszkaniom „socjalnych slumsów” na Turystycznej przydałaby się także kontrola ochrony przeciwpożarowej i instalacji elektrycznej, remont kominów, skrzynek pocztowych czy wymiana rynien. Na miejscu widać, jak w różnym stanie są same klatki schodowe. Niektóre, odmalowane rękami samych mieszkańców wyglądają w miarę przyzwoicie, inne straszą odłażącą płatami farbą i uginającą się pod nogami drewnianą podłogą. Czuć zapach stęchlizny. Żyje się tu raczej ciężko. – W domu mamy grzyb, bo wiadomo, że samemu się tak nie dogrzeje, okna pozatykane szmatami, żeby cieplej było. Mieszkania są małe, pokój z kuchnią w zasadzie, ale wszyscy tu tak mieszkamy – mówi pani Izabela, mieszkanka baraków. – Przydałoby się bardzo wyrównać teren przed barakami, bo tu takie dziury są. Jak kto starszy, to trudno mu do domu wejść – dodaje.
– Ja sama sobie w piecu palę, płacę, to mi administracja klatkę odmalowała i jakoś się tu żyje pomalutku – mówi pani Helena, jedna z najstarszych mieszkanek. Do ogrzewania lokalu używa kuchni węglowej. O tym, że warto zainwestować w poprawienie życia mieszkańcom Turystycznej, świadczy znajdujący się na posesji plac zabaw. O jego wybudowanie sami lokatorzy starali się przez dłuższy czas. Piaskownica, huśtawki i zjeżdżalnia zostały sfinansowane z miejskich środków na jesieni 2015 roku (koszt 138 tys. zł). Dziś, po trzech latach użytkowania, widać, że mieszkańcy baraków na Turystycznej dbają o ten plac, jak o swoje miejsce. Nieuszkodzone sprzęty służą licznym dzieciom mieszkającym w okolicy. Budynki położone przy ul. Turystycznej 3 i 3a stanowią własność Gminy Lublin i pozostają w zarządzie ZNK. Miejska jednostka tłumaczy, że o stan techniczny baraków dba na bieżąco.
– W ostatnim czasie wykonaliśmy remont balustrad i drzwi, remont schodów, komórek, a także remont pustostanu. Wartość wykonanych prac wyniosła 41 tys. zł (brutto) – wylicza Łukasz Bilik, rzecznik prasowy Zarządu Nieruchomości Komunalnych w Lublinie na zapytanie o inwestycje wykonane w barakach na przestrzeni ubiegłego roku. O sytuację mieszkańców baraków pytała też radna Marta Wcisło (PO) na sesji rady miasta. – Konserwacje i remonty wykonywane są na bieżąco. W ostatnich latach wykonano remonty kominów, dachów, ogólnych wc, wymienione zostały jednostki zduńskie, stolarka okienna i drzwiowa, naprawiono opaski przy budynkach, chodniki, itp. Stan techniczny parterowych baraków jest dostateczny, nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców – odpowiadał jej Artur Szymczyk, zastępca prezydenta Lublina. W podobnej sytuacji są też mieszkańcy barków przy Mełgiewskiej 7/9. (EM.K.)