Uber zniszczy lubelskich taksówkarzy?

Amerykańska firma Uber wkracza do Lublina. To potężna konkurencja dla taksówkarzy.


Mowa o firmie, która stworzyła aplikację mobilną do zamawiania „bezpiecznych, niedrogich i wygodnych przejazdów”, jak się reklamuje. Wejścia na nasz rynek nie zapowiadały dotychczasowe deklaracje firmy. Tymczasem lubelski zespół Ubera ma już 40 konsultantów, głównie absolwentów lubelskich uczelni i studentów ostatnich lat. Jego zadania to przede wszystkim szybka reakcja na systemowe i techniczne problemy pasażerów.
– Lubelskie centrum prowadzi już działalność operacyjną i wspiera część procesów biznesowych Ubera w Polsce. Inwestycja powstała przy wsparciu Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce. To już kolejna, po zatrudniającym prawie 300 pracowników krakowskim Centrum Usług Biznesowych, inwestycja na polskim rynku – mówi Michał Piątkiewicz z biura prasowego polskiego Ubera.
– Polska jest dla nas trzecim największym rynkiem w Europie – tuż po Wielkiej Brytanii i Francji. Ponad milion użytkowników aplikacji w Polsce oraz kilka tysięcy kierowców świadczy zarówno o otwartości Polaków na technologiczne innowacje, jak również o korzyściach, jakie Uber niesie polskim miastom – dodaje Piątkiewicz.
Uber działa w ponad 600 miastach w blisko 80 państwach świata. W Polsce świadczy usługi w Warszawie, Krakowie, Trójmieście, Wrocławiu, Poznaniu czy Łodzi.
Aby zostać kierowcą Ubera, trzeba mieć co najmniej 19 lat, ważne minimum od roku prawo jazdy kat. B, czterodrzwiowy samochód nie starszy niż 15-letni i komplet dokumentów: dowód rejestracyjny, ważne OC pojazdu, zaświadczenie o niekaralności.
Taksówkarze krytykują Ubera, widząc w nim konkurencję psującą rynek i oszukującą na opłatach. BACH