Ubóstwo – pojęcie względne

(24 i 25 listopada) Setki mieszkańców Włodawy ustawiły się przy bazie Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej po dary dla rodzin potrzebujących wsparcia. Niektórzy z nich przyjechali samochodami. Były wśród nich i całkiem nowe auta.

 

Dary pochodziły z Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej. Jak nas poinformowała Anna Borkowska-Łuć, kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we Włodawie, żywność dla rodzin odbierały osoby, które miały skierowania z MOPS lub GOPS. Na każdą uprawnioną osobę przypada po 5 kg ryżu, 2 kg herbatników, ponad 3 kg groszku z marchewką, ponad 1 kg koncentratu pomidorowego, prawie 1,5 kg filetów z makreli i 4 l oleju rzepakowego.
Niektórzy mieszkańcy krytykują tego typu rozdawnictwo, widząc w tym „dawanie ryby zamiast wędki”. Wytykają także iż w niektórych przypadkach, pomoc trafia do osób, którym wiedzie się całkiem dobrze. – Jeśli ktoś przyjeżdża po dary autem wartym 50 tys. zł, to coś jest nie tak – komentuje rozzłoszczony pan Edward z Włodawy. (gd)