Ucieczka zakończona dachowaniem

Spowodowali kolizję, nie zatrzymali się do policyjnej kontroli i zaczęli brawurową ucieczkę. Sceny rodem z filmów akcji rozegrały się w ubiegłym tygodniu na terenie gmin z powiatów zamojskiego i krasnostawskiego. Piraci zakończyli rajd dachowaniem w Równiankach (gmina Rudnik).

We wtorkowy wieczór (23 stycznia) dyżurny zamojskiej policji otrzymał informację, że w miejscowości Wysokie pod Zamościem kierujący autem marki Daewoo uderzył w przydrożną barierkę i odjechał z miejsca zdarzenia. – Policjanci ruchu drogowego pojazd uczestniczący w tej kolizji zauważyli w Bortatyczach – mówi Dorota Krukowska-Bubiło, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu. – Pomimo sygnałów do zatrzymania dawanych przez mundurowych, kierujący Daewoo nie zatrzymał się. Policjanci rozpoczęli pościg za piratem. Koreańskie auto mknęło drogą wojewódzką nr 837. Minęło Nielisz i wjechało na teren powiatu krasnostawskiego. – Wówczas informacja o uciekającym samochodzie dotarła do naszych policjantów – mówi Piotr Wasilewski, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie. – W miejscowości Równianki w gminie Rudnik nasz patrol zauważył podejrzane auto. By je zatrzymać policjanci postawili radiowóz w poprzek jezdni – dodaje. Jakieś 300 metrów przed radiowozem kierowca Daewoo stracił jednak panowanie nad samochodem, wpadł w poślizg, wypadł z drogi i dachował. – Kierujący autem 30-latek z gminy Stary Zamość oraz dwaj pasażerowie zostali przewiezieni do szpitala. Po badaniach okazało się, że pasażerowie nie odnieśli żadnych obrażeń. Kierujący pozostał na obserwacji – mówi Krukowska-Bubiło. Policjanci zbadali stan trzeźwości pasażerów Daewoo. Okazało się, że obaj mieli w organizmie ponad trzy promile alkoholu. Od kierującego pobrano krew do badań. Mężczyźni zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. Prowadzone są czynności mające na celu ustalenie szczegółów i okoliczności zdarzenia. – Kierującego czeka odpowiedzialność za to, że nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Kodeks karny przewiduję za to karę do 5 lat pozbawienia wolności. Jeśli okaże się, że mężczyzna był nietrzeźwy, odpowie również i za to – informuje rzecznik zamojskiej policji. (kg)