Udawała wnuczkę i okradła babcię

Wielkie jest serce babci. Ono nigdy nie odmówi pomocy. Doskonale zdają sobie z tego sprawę oszuści, którzy gnębią starszych ludzi. Przestępcy znów zaatakowali w Lublinie. Ich ofiarą padła 95-letnia seniorka. Dranie bez sumienia ograbili ją z ostatnich oszczędności.


Starsza pani odebrała telefon. Kobiecy głos w słuchawce udawał jej wnuczkę. Oszustka przekonywała, że spowodowała wypadek i potrzebuje pożyczki, aby wpłacić kaucję i nie trafić do więzienia. Do rozmowy włączył się też mężczyzna, który podawał się za policjanta. Seniorka oświadczyła, że ma tylko 7 tys. zł. Przestępcom to wystarczyło. Kazali przekazać gotówkę kurierowi, który niebawem zapukał do drzwi emerytki.

– Apelujemy o ostrożność w kontaktach z osobami, których nie znamy, czujność i ograniczone zaufanie może uchronić nas przed nieuczciwymi ludźmi, którzy próbują wyłudzić pieniądze.

Nigdy nie należy pochopnie decydować się na finansowe wsparcie osoby, która w rozmowie telefonicznej prosi o pożyczkę. Gdy rozmowa telefoniczna wyda się nam podejrzana, natychmiast powiadamiajmy policję dzwoniąc na numer alarmowy 112 – radzi komisarz Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. LL