Ukośnie więcej się zmieści

Radny powiatowy Marcin Łopacki ma pomysł, jak w prosty i niedrogi sposób zwiększyć liczbę miejsc parkingowych przy chełmskim gmachu. Wystąpił do starosty, aby ten zorganizował w tej sprawie spotkanie z władzami Chełma i przedstawicielami urzędu wojewódzkiego.

Od lat wszyscy wiedzą o problemie z miejscami postojowymi przy chełmskim gmachu. Niewielkie parkingi po obu stronach budynku i zatoczka przed nim od dawna nie mieszczą setek aut, którymi do największego w mieście biurowca przyjeżdżają interesanci. A w „gmachu” oprócz siedziby powiatu jest przecież wiele innych instytucji: Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Ośrodek Doradztwa Rolniczego, delegatura urzędu wojewódzkiego i marszałkowskiego i wiele innych urzędów, z którymi mają styczność nie tylko sami mieszkańcy Chełma a przede wszystkim ludzie z terenu.
Tym razem na problem zwrócił uwagę Marcin Łopacki, radny powiatu chełmskiego.
– Dla ludzi, którzy przyjeżdżają do urzędu, znalezienie miejsca parkingowego to udręka. Parkują wzdłuż ulicy, pod sąsiednimi blokami, nawet przy ul. Wołyńskiej – mówi. – A policja karze ich mandatami, gdy postawią samochód na chodniku, albo w zatoczce przed wejściem do budynku.
Łopacki mówi, że w prosty i niedrogi sposób można ten problem złagodzić. Pomysł przedstawił na ostatniej sesji Rady Powiatu.
– Wystarczy przebudować asfaltowe chodniki po obu stronach placu, na zatoczki parkingowe, w których pod ukosem będą mogły stawać auta – mówi. – W ten sposób uda się tanim kosztem wygospodarować dodatkowe 30-40 miejsc parkingowych.
„Zabranie” części placu i przebudowa chodników nie wpłynie negatywnie na pieszych, bo wewnątrz placu są dla nich dodatkowe chodniki. – Według moich kalkulacji taka prosta „przebudowa” może kosztować jedynie około 50 tys. zł – mówi Łopacki. – Poprosiłem starostę, aby zainicjował spotkanie w tej sprawie z przedstawicielami urzędu miasta, do którego należą ulice i część terenu przed „gmachem”, oraz z przedstawicielami urzędu wojewódzkiego, który jest właścicielem budynku i także części działek przed nim.
Piotr Deniszczuk, starosta chełmski, mówi, że dwukrotnie występował w tej sprawie do Urzędu Miasta. – Proponowaliśmy partycypowanie w kosztach, chcieliśmy także przejąć budynek i stale pozostajemy w tych sprawach do dyspozycji – mówi Deniszczuk. – Gotowi jesteśmy pokryć nawet sto procent kosztów ewentualnej przebudowy miejsc parkingowych. Ale nie będąc właścicielem gruntu albo nie mając zgody właścicieli, nic nie możemy zrobić.
Starosta mówi, że zgodnie z sugestią radnego poprosi o spotkanie. Bogumił Fura

UDOSTĘPNIJ