Ukraińcy w eterze, misio w przerwie

W gminie Leśniowice nie udała się transmisja sesji rady gminy na żywo. Internauci zamiast radnych chwilami słyszeli jakieś ukraińskie rozmowy. W Żmudzi z transmisją poszło lepiej, ale było sporo przerw technicznych, podczas których mieszkańcy patrzyli na czarnego niedźwiedzia w łodzi.

Zgodnie z przepisami gminy transmitowały na żywo obrady inauguracyjnych sesji rad gmin. Mało któremu samorządowi powiatu chełmskiego udało się przeprowadzić transmisję bez technicznych problemów.

W gminie Leśniowice zamieszczono na stronie link, w który należało kliknąć, by oglądać transmisję. Ale obraz był rozmazany i pocięty. Nie sposób było odróżnić samorządowców. Równie źle było z dźwiękiem. Słychać było tylko szum, rwetes i szczątki urwanych rozmów. Mieszkańcy, którzy chcieli na żywo obejrzeć i posłuchać jak nowa wójt gminy Leśniowice składa ślubowanie, nie mieli możliwości, aby to zrobić. Mogli za to posłuchać fragmentów ukraińskich rozmów, które przebijały w tle. Urzędnicy z Leśniowic przyznali, że problemy były.

– Rzeczywiście napotkaliśmy na problemy techniczne, ale zamieścimy nagranie w Biuletynie Informacji Publicznej – poinformowano w Urzędzie Gminy Leśniowice.

Misio w przerwie

Problemów z transmisją obrad nie było np. w gminie Żmudź. Dźwięk i obraz były dobrej jakości. Ale trochę kłopotów sprawił inny sprzęt elektroniczny – nie do końca naładowane tablety. Trzeba było je ładować, przez co przerwy w obradach się wydłużały.

Do tego urzędnicy wyłączali kamery na czas tworzenia kart do głosowania i zliczania głosów oddanych na przewodniczącego i wiceprzewodniczącego rady gminy. W rezultacie internauci co chwila zamiast podglądu na salę obrad widzieli napis „przerwa techniczna” z herbem gminy Żmudź czyli czarnym niedźwiedziem w złotej łodzi. (mo)