Ukrainiec aresztowany za brutalny napad na taksówkarza

25-letni Ukrainiec odpowie za usiłowanie zabójstwa lubelskiego taksówkarza. Mężczyzna trafił do aresztu, a jego 14-letni wspólnik – do poprawczaka
O brutalnym ataku na 33-letniego kierowcę pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Kiedy zamykaliśmy numer, zatrzymany był tylko nastolatek. Teraz okazało się, że działał razem z Ukraińcem, który był głównym sprawcą tej brutalnej napaści.
Taksówkarz został zaatakowany o północy na ul. Lawendowej na Sławinku. Został poraniony nożem w ręce oraz w szyję. W ostatniej chwili zdołał uciec z auta i zaczął wzywać pomocy. Sprawcy chcieli go gonić, ale na ratunek pospieszyli świadkowie, którzy na pobliskiej posesji byli na grillu. Przestępcy uciekli, rabując tablet i nawigację.
Ranny taksówkarz trafił do szpitala, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Szofer padł ofiarą dwóch pasażerów którzy wsiedli do jego auta w centrum miasta. Zlecenie otrzymał przez telefon od 34-letniej matki nastolatka. Dzwoniąc po kierowcę, nie zrobiła tego przez radio-taxi, ale miała prywatny numer. Kobieta także została zatrzymana, ale zwolniono ją, bez stawiania zarzutów. Nie ma na razie dowodów, by zleciła napad, co sugerowały wcześniej media.

Do poprawczaka trafił natomiast jej syn. Był już notowany przez policję za rozbój i kradzieże. Chwilę przed napadem pobił i okradł przechodnia. Potem próbował przy pomocy skradzionych kart wypłacić pieniądze. Dotąd ze względu na wiek cieszył się bezkarnością.
Wszystko wskazuje na rabunkowy motyw działania sprawców. Najbardziej brutalny w ataku był Ukrainiec. Postawiono mu zarzuty usiłowania zabójstwa. Został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. – Będziemy dokładnie badać przebieg zdarzenia i weryfikować poszczególne wersje jak i ustalać role uczestników – powiedział Piotr Sitarski z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. LL