Ukraińska młodzież w Modrzewiaku

Przysłowiowymi drzwiami i oknami idzie ukraińska młodzież do popularnego „Modrzewiaka” we Włodawie. W ub. roku szkolnym do szkoły przyjęto 11 młodych Ukraińców. Ten rok szkolny zaczęło już 36, a na dwutygodniowym kursie języka polskiego w sierpniu było ich aż 80. Dyrektor szkoły i władze powiatu zacierają ręce, bo pomysł starosty Andrzeja Romańczuka sprawdził się doskonale i pieniądze płynące z subwencji na jednego ucznia-obcokrajowca zasilają konto szkoły. Po miesiącu nauki żaden z uczniów zza wschodniej granicy ani myśli o rezygnacji.
ukarincy2-copyPierwsze wrażenia młodych Ukraińców z pobytu we Włodawie są bardzo dobre. – Tu jest naprawdę sympatycznie. Jeszcze kolegów z Polski wielu nie spotkaliśmy, ale pierwsze oznaki życzliwości już mamy. Nie boimy się, że sobie nie poradzimy, bo wiemy, że możemy liczyć na nauczycieli szkoły, z którymi od ponad dwóch tygodni mamy codzienny kontakt – mówią młodzi uczniowie z Ukrainy.
W połowie sierpnia grupa 80 uczniów z niemal całej Ukrainy przyjechała na obóz językowy do Włodawy – do ZSZ nr 1 i II LO, do popularnego „Modrzewiaka”. Podczas, gdy jedni przyjechali tylko na dwa tygodnie, by przygotować się do przyjazdu tu za rok, to grupa 36 młodych Ukraińców w wieku 15-16 lat (po 9. klasie) została tu na znacznie dłużej. Od 1 września rozpoczęli bowiem naukę w pierwszych klasach bądź to technikum, bądź klas licealnych. – Rekrutacja rozpoczęła się już w lutym, wstępnym egzaminem sprawdzającym za pomocą popularnego komunikatora Skype’a – mówi dyrektor szkoły Eugeniusz Omelczuk. – Już wtedy wstępnie wyselekcjonowaliśmy grupę tych najzdolniejszych. Później była masa formalności w konsulacie w sprawie wiz i indywidualne rozmowy z rodzicami dotyczące konkretów, m.in. opłat. Jestem zadowolony z tak dużej liczby chętnych uczniów. Mamy naprawdę doskonałe dla nich warunki, tak lokalowe w internacie, jak przede wszystkim fachową kadrę pedagogiczną.

Warto dodać, że zgodnie z przepisami subwencja na ucznia, który musi dodatkowo mieć co najmniej 2 godziny tygodniowo zajęć z języka polskiego, jest równa 2,5-krotności dotacji na „zwykłego” ucznia. Tak się dzieje jednak tylko przez pierwszy rok nauki. Zatem szkole musi zależeć na ciągłym napływie cudzoziemców. Choć oczywiście im więcej uczniów w szkole, tym większa pewność stabilizacji pracy nauczycieli i faktyczny rozwój placówki.
Uczniowie pochodzą głównie z centralnej i wschodniej Ukrainy – Krzywego Rogu, Kijowa, Żytomierza, Równego. Ale są mieszkający w Bardiańsku nad Morzem Azowskim (to prawie 1500 km od Włodawy).
Pierwsze wrażenia młodych Ukraińców są pozytywne. – Opiekę mamy doskonałą, wyżywienie i warunki lokalowe w internacie również super – mówią zgodnie. – Trochę dziwią nasz wasze sałatki, których nie jedliśmy u siebie, ale mięso i owoce macie naprawdę bardzo dobre. Język polski jest dla nas łatwy. Mamy jednak problemy z pisaniem. Rozumiemy wszystko, czasem trudnej nam się wypowiedzieć. Na pewno jednak nauczymy się szybko.
Młodzi uczniowie dowiedzieli się o możliwości nauki w Modrzewiaku przede wszystkim przez Internet i kolegów, a w jednym przypadku była to…mama. Wszyscy deklarują, że na pewno chcą tu szkołę ukończyć, a potem – najczęściej – iść na studia do polskich uczelni. Ale to za 3-4 lata.

Z grupy młodych Ukraińców 17 rozpoczęło naukę w liceum, zaś 19 w techników. W LO do klasy humanistycznej uczęszcza 7, matematyczno-fizycznej 2, przyrodniczej – 4, zaś o profilu straży granicznej – 4. Z kolei do klasy informatycznej technikum zgłosiło się 7 uczniów, klasy żywienia 5, zaś hotelarzami chce zostać 7.
– Mamy naprawdę bardzo wiele do zaoferowania – mówi starosta Andrzej Romańczuk. – Jesteśmy bardzo zadowoleni, że tak wielu młodych Ukraińców chce się kształcić naszej szkole. Na pewno zrobimy wszystko, aby uczniowie czuli się jak u siebie w domu. Największym wyzwaniem będzie pierwszy rok i bariera językowa, ale jestem przekonany, że doskonała kadra pedagogiczna pomoże młodym gościom. Dobra edukacja to najlepsza promocja naszego powiatu – tym razem zagraniczna promocja. (pk)