Ulica spękana, ale da się żyć…

Urzędnicy uznali, że ulica Bazylianówka nie wymaga jeszcze remontu

Nadziej mieszkańców ul. Bazylianówka na remont ich ulicy spełzły na niczym. Urzędnicy dokonali wizji w terenie. Widzieli spękania i orzekli: da się żyć…


– Odcinek pomiędzy skrzyżowaniami z ul. Rezedową oraz z ul. Cedrową dosłownie rozpada się w oczach. Liczymy tu przynajmniej na jakieś minimum remontowe w postaci wylania nowego dywanika asfaltu na pasie ruchu w kierunku ul. Magnoliowej – ubolewał pan Piotr, mieszkaniec dzielnicy Ponikwoda..

Niestety, kompleksowych prac remontowych dla ul. Bazylianówka nie przewiduje uchwalony niedawno przez Radę Miasta Lublin budżet miasta na rok 2020. Nie ma także większych szans na wyasygnowanie dodatkowych środków na to zadanie w tym roku. Co więcej, miasto nie widzi nawet takiej potrzeby. – 18 grudnia została przeprowadzona wizja terenowa na ul. Bazylianówka. Nie stwierdzono ubytków ani innych uszkodzeń, które stwarzałyby zagrożenie dla ruchu kołowego.

W nawierzchni jezdni występują natomiast spękania siatkowe, miejscowe nierówności oraz miejsca po wykonanych naprawach (tzw. „łaty”). Wynika to jednak z długiego okresu eksploatacji tej ulicy. Nawierzchnia wskazanego odcinka nie wymaga natychmiastowego remontu, wystarczające są obecnie dalsze zabiegi utrzymaniowe – wyjaśnia Grzegorz Jędrek z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Marek Kościuk