Umyli uszminkowany parklet

Po bohomazach nie ma już śladu, ale wyznaczona przez menadżera lubelskiego Śródmieścia nagroda za pomoc w ustaleniu wandala pozostaje aktualna

Wyczyszczono parklet przy Bramie Krakowskiej. Okazało się, że bohomazy, które pojawiły się na nim kilka tygodni temu, nie zostały wykonane sprayem, a … szminką.

– Parklet przy ul. Lubartowskiej nie wymagał malowania, został tylko wyczyszczony. Napisy były wykonane szminką – mówi Monika Głazik z biura prasowego ratusza. Chodzi o sprawę pomazanego parkletu koło Bramy Krakowskiej. Pisaliśmy o niej kilka tygodni temu.

Bohomazy pojawiły się około 20 marca. – Proszę o pomoc w ustaleniu sprawcy. Kolejny głupek popisał się swoim intelektem. Za pomoc w ustaleniu delikwenta nagroda. (…) Jak tak można niszczyć swoje miasto? Nigdy tego nie zrozumiem – napisał wówczas na swoim facebookowym profilu Marek Poznański, menadżer lubelskiego Śródmieścia i opublikował zdjęcie pomazanego parkletu koło Bramy Krakowskiej.

O sprawie wiedziała lubelska policja. Jeden z internautów zwracał uwagę, że w pobliżu są kamery monitoringu, dlatego ustalenie sprawcy nie powinno stanowić wielkiego problemu. Pojawiły się jednak przeszkody proceduralne. – Nie otrzymaliśmy zawiadomienia od pokrzywdzonego o zniszczeniu mienia, jak również nie został złożony wniosek o ściganie – powiedział kilka tygodni temu komisarz Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Dlaczego miasto nie zgłosiło sprawy na policję? – Zdarzenie nie było zgłaszane ze względu na niską szkodliwość czynu – tłumaczy Monika Głazik.

Czyn „zniszczenia mienia” ścigany jest na wniosek pokrzywdzonego. Może być potraktowany, w zależności od wysokości powstałych strat, jako przestępstwo lub jako wykroczenie. Za „umyślne zniszczenie cudzej rzeczy, uszkodzenie lub uczynienie niezdatną do użytku” grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. W „przypadku mniejszej wagi” grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo roku więzienia.

„Umyślne zniszczenie cudzej rzeczy” jest klasyfikowane, jako wykroczenie, jeżeli szkoda nie przekracza 25% minimalnego wynagrodzenia. Obecnie wynosi ono 2600 złotych brutto, a więc 25% tej kwoty to 650 złotych. Wspomniany zapis kodeksu wykroczeń stanowi, że za „umyślne zniszczenie cudzej rzeczy, uszkodzenie lub uczynienie niezdatną do użytku, jeżeli szkoda nie przekracza 25% minimalnego wynagrodzenia”, grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Grzegorz Rekiel