Upadek „Masy”

Masa od 18 lat był objęty programem ochrony świadków. Z obecnego śledztwa, prowadzonego w lubelskiej prokuraturze, wynika, że zamieszkał w rejonie Łodzi i teraz posługuje się nazwiskiem zaczynającym się na Ł. Wcześniej był znany jako Jarosław S.

Skruszony gangster miał szczególne układy z naczelnikiem wydziału kryminalnego łódzkiej Komendy Wojewódzkiej – Zbigniewem G., który także został oskarżony. Zdaniem śledczych „Masa” korumpował policjanta, przekazując mu środki anaboliczne, warte 13 tys. zł, a także dwie tony opału – pelletu o wartości 1,5 tys. zł. W zamian korzystał z drobnych przysług. – „Zapewnił sobie pomoc i przychylności naczelnika w zakresie podejmowanych przez niego z urzędu czynności służbowych” – stwierdzają śledczy. Masa miał także powoływać się na wpływy w policji i pośredniczyć w załatwieniu pracy w komendzie.

Są też zarzuty dotyczące wielkich pieniędzy. Jak podaje prokuratura – „Masa” wyłudził w kilku bankach kredyt na prawie 670 tys. zł, posługując się nierzetelną dokumentacją.”

Były gangster podejrzany jest także o oszustwo firmy budowlanej, której nie zapłacił 160 tys. zł za ułożenie kostki brukowej na zajmowanej przez siebie posesji. W śledztwie przewija się także wątek wręczenia łapówki, wspólnie z synem i znajomym, urzędnikowi z łódzkiego Urzędu Celnego. Chodziło o załatwienie sprawy niezapłaconego podatku za sprowadzone audi Q5.

Obecnie prowadzone sprawy nie dotyczą żadnego z postępowań, w których “Masa” jest świadkiem koronnym. Grozi mu do 10 lat więzienia. Jego sprawą zajmie się Sąd Okręgowy w Łodzi.