Upominają się o abolicję

– Spóźnialscy czytelnicy, którzy zalegali z oddaniem książek liczyli, że tak jak informowały media w całej Polsce, również w Chełmie będzie można zdać książki w ramach tygodnia bibliotek. Ale Chełm to nie cała Polska – ubolewa nasza Czytelniczka i pyta, czym kierowali się zarządzający biblioteką pomijając to wydarzenie.

Do 15 maja trwał XV Tydzień Bibliotek. W tym roku odbywał się pod hasłem „(Do)wolność czytania”, które nawiązywało do obchodzonego w tym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę. Organizatorem było Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich.

– Chełmska Biblioteka Publiczna również należy do tego stowarzyszenia. Niestety w przeciwieństwie do innych książnic, nie wprowadziła wtedy możliwości zdania książek bez kar – poskarżyła nam się nasza Czytelniczka. Co więcej, kobieta twierdzi też, że ChBP w ogóle nie brała udziału w Tygodniu Bibliotek, a panie bibliotekarki nic nie wiedzą i nic nie słyszały ani o tym wydarzeniu, ani tym bardziej o abolicji.

Robert Chełmicki, dyrektor ChBP, przyznał, że jest zaskoczony taką skargą. – W ramach Tygodnia Bibliotek przygotowaliśmy wiele wydarzeń kulturalnych promujących Czytelnictwo, m.in. cieszący się dużą popularnością turniej Biblionerzy, zajęcia literackie dla dzieci, a także wystawy i spotkania z pisarzami. O wszystkich wydarzeniach informowaliśmy za pośrednictwem mediów, a także na naszej stronie internetowej – przypomina. A w kwestii abolicji zaznacza, że nie jest ona powszechna i Stowarzyszenie Bibliotek wcale nie nalega, aby taką akcję przeprowadzać cyklicznie.

– Możemy, ale nie musimy wprowadzać takie udogodnienia – zaznacza i dodaje, że czytelnicy ChBP powinni mieć świadomość, że z chwilą wypożyczenia zbiorów bibliotecznych przyjmują na siebie pełną odpowiedzialność i zobowiązani są do ich zwrotu w oznaczonym terminie, w takim stanie, w jakim zostały mu wypożyczone. A za nieterminowy zwrot zbiorów biblioteka pobiera karę według aktualnego cennika opłat.

– Zaczęły się pojawiać osoby, które nie zdają książek miesiącami i czekają tylko, aż wprowadzimy akcję zniesienia kar. A tak być nie powinno – kwituje dyrektor Chełmicki. MG