Uwagi do parafii w Wirkowicach

Kościół w Wirkowicach jest zadbany, niedawno wymieniono w nim okna. Nie wszystkim podoba się jednak, że parafia nie wykorzystuje znajdujących się za nim budynków gospodarczych

Niedbałość o budynki gospodarcze należące do parafii zarzuciła ks. Henrykowi Kozyrze mieszkanka Wirkowic w gminie Izbica. Atakiem oburzeni są inni parafianie, którzy księdza bronią i twierdzą, że ten dba o kościół mimo nieciekawej sytuacji finansowej.

W niedzielę, 6 listopada, odbyło się uroczyste odsłonięcie tablicy upamiętniającej ks. Zdzisława Łukowca, z którego inicjatywy w ciągu jednej nocy w 1972 r. wybudowano stojący po dziś dzień w Wirkowicach kościół. „Kościół powstał dzięki współpracy mieszkańców i ks. Zdzisława, bez projektu architektonicznego i zezwoleń, jednoprzestrzenny, bez wydzielonego prezbiterium. Wywołał duże zamieszanie wśród ówczesnych miejscowych władz PZPR” – czytamy na stronie parafii w Wirkowicach. Kilka dni przed wspomnianym świętem z naszą redakcją skontaktowała się jedna z mieszkanek Wirkowic. Według niej obecny proboszcz ks. Henryk Kozyra, nie dba o parafię należycie. – W ogóle nie zajmuje się otoczeniem kościoła, znajdujące się za nim budynki gospodarcze, w których kiedyś księża hodowali kury, krowy czy świnie, dziś niczemu nie służą, tylko straszą swoim wyglądem – opowiada nam mieszkanka Wirkowic. Kobieta twierdzi też, że do księdza Henryka trudno się dostać, nie wpuszcza nikogo na plebanię, nie zatrudnia organisty. – I ludzie, zwłaszcza młodzi, od kościoła się odwracają – mówi nasza rozmówczyni.

Ks. Kozyra nie chciał się do zarzutów odnieść, rozmawiał z nami kilka minut, ale zabronił cytować swoich wypowiedzi. – Niech pan napisze, że odmawiam komentarza – stwierdził.
W Wirkowicach byliśmy i udało nam się porozmawiać z napotkaną przypadkowo parafianką. – Złego słowa o ks. Henryku nie można powiedzieć, dba o kościół, wymienił tam okna, wokół jest czysto i schludnie – przekonywała. I to wszystko mimo niewielkich pieniędzy, jakimi dysponuje parafia w Wirkowicach. – Niektórzy tylko krytykować potrafią, ale żeby coś pomóc w parafii, to już nie – podsumowała. (kg)