W podróży i na Facebooku

Zdjęcie z FB wójta Wiesława Radzięciaka z tegorocznych Drużynowych Mistrzostw Świata na żużlu z Lesznie

Jedni najlepiej odpoczywają pedałując dwa tysiące kilometrów przez Europę, inni wolą wakacje w wiejskiej chacie albo kibicowanie żużlowcom. Są i tacy, którzy wybierają egzotyczne wyjazdy do Albanii, Włoch albo właśnie odbyli podróż życia po Stanach Zjednoczonych. Chełmscy samorządowcy i artyści chętnie opowiadają o swoich urlopowych wojażach, a fotorelacje zamieszczają też na Facebooku.

Wiesław Radzięciak, wójt gminy Leśniowice, nie przepada za dalekimi, egzotycznymi wyprawami. Mówi, że nie lubi tłoku, a najlepszym miejscem do wypoczynku może być dla niego „wiejska chata”. Woli odpoczywać z dala od zgiełku, w ciszy i spokoju, najchętniej w domu, na działce. Ale to wcale nie oznacza, że wójt Radzięciak nie lubi mocnych wrażeń. Wręcz przeciwnie. Uwielbia sporty drużynowe. Jego pasja to między innymi zawody żużlowe. Gdy tylko jest na tego typu wyścigach, zamieszcza fotorelacje na portalu internetowym. Ostatnio był w Lesznie na Drużynowych Mistrzostwach Świata na żużlu. Zdjęcia „wrzucił” na Facebooka.
– Kiedy zdarza mi się wolny weekend, to lubię trochę pokibicować – mówi wójt Radzięciak i już planuje kolejny tego typu wyjazd. – W naszej gminie istnieje grupa fanów żużla, z którą wyjeżdżam wspólnie na różne zawody.

Wójt Henryk Gołębiowski w wąwozie

Gospodarz sąsiedniej gminy, Henryk Gołębiowski, wójt gminy Wojsławice, lubi regionalne wycieczki. Podczas tegorocznego urlopu odwiedził m.in. Krasnobród i Kazimierz Dolny. Wrażenia i fotografie z wycieczek również publikował na Facebooku.
– Tydzień urlopu przeznaczyłem na remont, a kolejny tydzień na zwiedzanie niedalekich, ale przepięknych miejscowości – mówi wójt Gołębiowski. – To była podróż sentymentalna. Podziwialiśmy z żoną zabytki, niezwykłe zakątki, wędrowaliśmy po wąwozach, ale też podpatrywaliśmy ciekawe rozwiązania innych samorządów w dziedzinie turystyki. Interesował mnie między innymi sposób zagospodarowania rynków i pasaży spacerowych. Czasem warto korzystać ze sprawdzonych pomysłów.

Prezes Mazurek na tle mostu Golden Gate, łączącego San Francisco z hrabstwem Marin

Podróż życia, do Stanów Zjednoczonych, odbył niedawno Zbigniew Mazurek, prezes spółki Chełmski Park Wodny i Targowiska Miejskie. Zdjęcia z tej wyprawy na bieżąco mogli też podziwiać znajomi prezesa, który publikował niezwykłe fotografie na portalu internetowym.
– Dotychczas urlopy najczęściej spędzałem podróżując po Polsce lub ewentualnie wyjeżdżałem na Słowację – mówi prezes Mazurek. – W tym roku jednak miałem okazję odwiedzić brata, który mieszka w Kaliforni. Ten wyjazd śmiało mogę nazwać podróżą życia. Przebyliśmy piętnaście tysięcy mil, przemierzając Newadę, Arizonę, Kalifornię. Wrażenia są niezapomniane. Wspaniały kraj, zamieszkały przez serdecznych, otwartych ludzi.
Mariusz Matera, znany chełmski wokalista, w tym roku odwiedził już mnóstwo niezwykłych miejsc. Był m.in. w Petersburgu i Madrycie, gdzie grał koncerty z zespołem „Vox”. Podczas tych wyjazdów, de facto zawodowych, udało mu się zwiedzić wspaniałe zabytki. Krótkie, zamieszczone na Facebooku filmiki z ostatniego, kilkudniowego wyjazdu do Włoch, obejrzało mnóstwo jego znajomych. Ale na dłuższy wypoczynek wybiera się dopiero w październiku. Kierunek – Albania. Ten kraj to – jak mówi Matera – jego druga po Polsce miłość.

Mariusz Matera ma za sobą mnóstwo podróży

– Pobyt we Włoszech wspominam wspaniale, zobaczyć Alpy i jezioro Garda to niezwykłe przeżycie, ale nie mogę już doczekać się urlopu w mojej ukochanej Albanii – mówi wokalista. – Trzy lata temu byłem na Chorwacji. Podobało mi się, ale to dość oklepany kierunek. Szukałem innego miejsca do odpoczynku. Znajomy w samych superlatywach opowiadał o Albanii. Nie byłem przekonany, bo ten kraj wydawał mi się taki niedostępny, zamknięty. Ale wyjechałem tam i to była świetna decyzja. Już po raz trzeci planuję wyjazd do tej samej, przepięknej miejscowości Himare, zamieszkiwanej przez mniejszość grecką. Jestem zachwycony tym miejscem i polecam je swoim znajomym. Część z nich już tam wyjechała i podziela moje wrażenia.

Wójt Wiesław Kociuba ma świetną kondycję

Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm, tegoroczny urlop spędził na dwóch kółkach. Wraz z dwudziestoosobową grupą wybrał się na rowerową pielgrzymkę do Watykanu. Przemierzył aż 2 tys. km. Trasa wiodła przez Słowację, Węgry, Słowenię i Włochy. Tylko pięciu cyklistów dało radę w całości przejechać tę drogę na rowerze. Inni korzystali z podwózki samochodem. Wójt Kociuba o rowerze myśli z sentymentem. W młodości związany był z kolarstwem. Teraz, po wielu latach, wrócił do tej pasji.
– Od mniej więcej trzech lat uprawiam ten sport bardziej intensywnie – mówi wójt Kociuba. – Staram się także w ten sposób promować naszą gminę. Mamy sporo ścieżek rowerowych, wiodących przez przepiękne tereny. Pielgrzymka do Watykanu fizycznie nie była dla mnie wyczerpująca. Natomiast ze względów bezpieczeństwa cały czas należało być maksymalnie skupionym. (mo)