W Sawinie powstanie gminna spółka?

Mają je Dorohusk, Rejowiec Fabryczny, Ruda-Huta, a nawet najbiedniejsza gmina w powiecie chełmskim Dubienka. Dlaczego nie mogłaby funkcjonować też w Sawinie? Chodzi o gminną spółkę, która zajmowałby się bieżącymi remontami dróg, utrzymaniem czystości, koszeniem traw, konserwacją, utrzymaniem sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Wójt Dariusz Ćwir w jej utworzeniu widzi w niej same pozytywy…

Dariusz Ćwir, wójt gminy Sawin, przymierza się do utworzenia Gminnego Zakładu Komunalnego, który działałby na zasadzie spółki. – Już dawno o tym myślałem, ale uważam, że teraz jest najlepszy moment. Takie zakłady funkcjonują w innych gminach i mają się dobrze – mówi. – Ostatnio rozmawiałem z wójtem gminy Ruda-Huta Kazimierzem Smalem, który chwali sobie działalność gminnej spółki. Uważam, że dzięki temu nasza gmina zaoszczędziłaby sporo pieniędzy, bo nie musiałaby takich robót, jak bieżące remonty dróg, budynków użyteczności publicznej, koszenie poboczy, czy sprzątanie zlecać firmom zewnętrznym. Usługi byłyby realizowane znacznie szybciej, a pieniądze zostałyby w Sawinie.

Gminna spółka, zdaniem wójta, mogłaby też zająć się konserwacją oraz utrzymaniem sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. – To zadanie obecnie realizuje gmina, ale nie widzę przeszkód, by tak jak w innych samorządach, robił to zakład komunalny – podkreśla Ćwir. – Może też z czasem zająć się wywozem odpadów komunalnych.

W powołaniu gminnej spółki wójt widzi również inne korzyści. – W takim zakładzie zatrudnienie znalazłoby kilka, a może nawet kilkanaście osób. Oczywiście mówimy tutaj o mieszkańcach gminy Sawin. Spółka mogłaby też szukać zleceń na zewnątrz, tak, jak robią to inne gminne zakłady komunalne. Najlepszym przykładem jest zakład w Dorohusku, który rozwija się prężnie i realizuje usługi na terenie innych samorządów – uważa Ćwir.

Wójt na temat powołania zakładu komunalnego zamierza rozmawiać, na jednej z najbliższych sesji, z radnymi. – Będę ich przekonywał do utworzenia takiej spółki – podkreśla. – Przy właściwym zarządzaniu, to mogą być same korzyści dla gminy. Samorząd na pewno musiałby na początku mocno wspomóc taką działalność, kupić trochę sprzętu, jednak wierzę głęboko, że z czasem spółka poradziłaby sobie sama. Gmina byłaby jej jedynym właścicielem. Nawet mam pomysł na jej umiejscowienie. Niedaleko boiska piłkarskiego jest pusta nieruchomość i tam mogłaby mieścić się siedziba spółki – dodaje Dariusz Ćwir. (s)