W szkole iskrzy od emocji

Zdalne nauczanie skonfliktowało rodziców uczniów jednej z chełmskich szkół z dyrektor tej placówki. Emocje sięgają zenitu, a sprawa otarła się o kuratorium oświaty i chełmski ratusz.

Zdalne nauczanie nie przyniesie takiego efektu jak nauka stacjonarna. W najgorszej sytuacji są tegoroczni maturzyści, bo od tego, jak zdadzą egzamin dojrzałości zależy ich przyszłość. Rodzice maturzystów jednej z chełmskich szkół domagają się, aby nauczyciele mogli wykorzystywać do nauki zdalnej wszelkie możliwe komunikatory, a nie tylko jedną platformę szkolną.

Ta kwesta stała się przedmiotem konfliktu z dyrektor placówki. Rodzice stanęli w obronie nauczycieli, którzy – ich zdaniem – słusznie starali się docierać do uczniów także za pośrednictwem innych komunikatorów społecznych.

O zajęcie stanowiska w tej sprawie wystąpili do chełmskiego ratusza oraz chełmskiej delegatury Kuratorium Oświaty w Lublinie. O komentarz poprosiliśmy też dyrektor szkoły, ale akurat przebywała na urlopie. Do tematu wrócimy w kolejnych wydaniach „Nowego Tygodnia”. (mo)