Waloryzacja, a nie podwyżki

Starosta krasnostawski, zgodnie z obietnicą, przyznał pracownikom urzędu, ale też jednostek mu podległych, podwyżki wynagrodzeń. Tak jak zapowiadał, każdy dostał po 450 zł brutto.

Decyzję o podwyżkach starosta Andrzej Leńczuk oficjalnie podjął w ubiegły piątek 9 września. Pracownicy starostwa, jednostek podległych powiatowi, w tym administracja i obsługa, dostali po 450 zł brutto. Pieniądze zostaną im wypłacone wraz z wrześniowymi poborami.

– Nie nazywam tego podwyżkami, a waloryzacją wynagrodzeń. Podwyżki byłyby wtedy, gdyby jedna osoba dostała więcej, druga mniej, albo wcale, a 450 złotych otrzymali wszyscy pracownicy – mówi starosta Leńczuk.

W pierwszej wersji powiat chciał dać pracownikom po 300 zł, a od 1 stycznia przyszłego roku dołożyć 250 zł.

– Skarbnik dostał zadanie, znalazł pieniądze, dodatkowo dostaniemy rządową pomoc, dlatego też jesteśmy w stanie już teraz przyznać każdemu z pracowników po 450 zł – wyjaśnia A. Leńczuk. – Dajemy więcej, bo też widzimy, jak wysoka jest inflacja. Mało prawdopodobne jest natomiast, że kolejna waloryzacja płac będzie 1 stycznia.

Zechcemy zmienić te wynagrodzenia w pierwszym półroczu 2023 roku, ale nie jestem w stanie dziś powiedzieć, kiedy to nastąpi, bo nie wiemy, jaka będzie sytuacja na początku roku. Poleciłem kierownikom jednostek, by racjonalnie wydawali pieniądze, tam, gdzie jest to możliwe, starali się oszczędzać – dodaje starosta. (s)