Wandale przyszli z ogniem

Wandale podpalili w ubiegłym tygodniu pień lubelskiego „baobabu”, który od roku leżał przy Galerii Labirynt przy ul. ks. Jerzego Popiełuszki.


Słynna lubelska topola czarna z pl. Litewskiego została wycięta, bo była tak spróchniała, że zagrażała bezpieczeństwu lublinian. Jej pień przekazano jednak artystom, żeby przygotowali z niego rzeźbę i w ten sposób zachowali pamięć o „baobabie” dla przyszłych pokoleń.

– Podpalenia dokonano w nocy z 5 na 6 czerwca. Skutki tego aktu wandalizmu zobaczyliśmy rano, po przyjściu do pracy. Zewnętrzna skorupa drzewa została zachowana, wypalona jest część wewnętrzna – mówi Aleksandra Skrabek, kierowniczka Galerii Labirynt. – Ale podpalenie nie wpłynie absolutnie na samą rzeźbę, bo koncepcja artysty zakładała, że powstanie 21-metrowa kolumna, której wnętrze będzie poddane odpowiedniej obróbce – dodaje

Instalacja, którą ma przygotować rzeźbiarz Mirosław Bałka, będzie również wyposażona w urządzenie odtwarzające wspomnienia mieszkańców związane z naszym „baobabem”.

Władze galerii zastanawiają się nad zabezpieczeniem pnia „baobabu”. – Do tej pory nie spotkaliśmy się z podobnymi aktami wandalizmu na naszym terenie. On nie jest ogrodzony, bo zależy nam, by być jak najbliżej mieszkańców. Mamy nadzieję, że to jest sytuacja incydentalna – mówi Aleksandra Skrabek. (EM.K.)

Wspomnij baobaba

Historie utrwalone na fotografiach, spisane i mówione będą współtworzyły rzeźbę Mirosława Bałki. Nadal można dołączyć do niej swoje wspomnienia, związane z tym najsłynniejszym lubelskim drzewem. Wystarczy przekazać je osobiście w siedzibie Galerii Labirynt (wt.-niedz. 12.00-19.00) lub przekazać mailem na adres: baobab@labirynt.com. Zdjęcia zostaną zeskanowane i oddane właścicielom.