Warbus namieszał w komunikacji

Autobusów Warbusa już nie zobaczymy na lubelskich ulicach

Od poniedziałku, 5 sierpnia, obowiązują duże zmiany w funkcjonowaniu lubelskiej komunikacji miejskiej. To efekt zamieszania, jakie powstało po tym, gdy z wożenia lubelskich pasażerów wycofała się firma Warbus.


Od 5 sierpnia do obsługi autobusowej dotychczas linii numer 10 zostają skierowane trolejbusy. Częściowo zmieniona została jej trasa. – „10” nie pojedzie już przez ul. Roztocze i ul. Jana Pawła II. Ponadto, od jesieni, chcemy otworzyć dyskusję na temat numeracji tej nowej elektryfikowanej linii. Proponujemy, pierwszy wolny numer, czyli 150 – wyjaśnia Monika Fisz, podinspektor ds. marketingu i kontaktów z mediami w Zarządzie Transportu Miejskiego.

W celu „zapewnienia dostępności komunikacyjnej w obrębie ul. Jana Pawła II” zmieniona zostaje trasa linii numer 26. Na odcinku od przystanku „Rzemieślnicza” do przystanku „Węglin – centrum handlowe” zastąpi ona linię numer 10. Autobusy kursujące na tej linii pojadą m.in. przez ulicę Roztocze. – Zmiana trasy linii nr 26 zapewni bezpośredni dojazd do węzła „Jaczewskiego – Chodźki” m.in. dla mieszkańców okolic ul. Jana Pawła II – tłumaczy M. Fisz.

Zmieniona zostaje również trasa linii numer 157. Zmiana polega na wycofaniu trolejbusów z dzielnicy Kalinowszczyzna i skierowaniu ich na Felin oraz na wycofaniu z ul. Nadbystrzyckiej i skierowaniu przez ul. Filaretów. Linia 157 „wyruszy” z przystanku „Zana Leclerc”, pojedzie ulicami: Zana, Filaretów, Jana Pawła II, Diamentową, Zemborzycką, Kunickiego, Dywizjonu 303, Krańcową, Drogą Męczenników Majdanka, Doświadczalną i dotrze na Felin. Pojazdy na tej linii będą kursowały po takiej trasie we wszystkie dni tygodnia. – Wycofanie linii nr 157 (z Kalinowszczyzny – aut.) i skierowanie jej przez ul. Dywizjonu 303 i Drogę Męczenników Majdanka na Felin, jest spowodowane niskim zainteresowaniem pasażerów linii w dzielnicy Kalinowszczyzna – dodaje M. Fisz. Na wniosek mieszkańców Czubów Północnych linia została skierowana na ul. Jana Pawła II i ul. Filaretów (zamiast Nadbystrzyckiej).

Na liniach nr 10, 26 i 157 korektom mogą ulec godziny odjazdów z poszczególnych przystanków. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie internetowej Zarządu Transportu Miejskiego. Zmiany dotyczą również biletów okresowych. Bilety okresowe „na jedną linię” w przypadku linii nr: 10, 26 i 157, których początek ważności przypada najpóźniej na 4 sierpnia, do czasu zakończenia ich ważności obowiązują na nowych trasach.

W przypadku biletów okresowych na linię numer 10 na trasie od przystanku „Rzemieślnicza 03” do przystanku „Węglin – centrum handlowe 01” oraz z powrotem od przystanku „Węglin – centrum handlowe 02” do przystanku „Rzemieślnicza 02”, pasażerowie mogą korzystać ze wszystkich linii, których trasa pokrywa się na tym odcinku z trasą linii nr 10 obowiązującą do 4 sierpnia.

W przypadku biletów okresowych na linię numer 26 na trasie od przystanku „Rzemieślnicza 01” do przystanku „Węglin 01” oraz z powrotem od przystanku „Węglin 02 do przystanku Rzemieślnicza 02” pasażerowie mogą korzystać ze wszystkich linii, których trasa pokrywa się na tym odcinku z trasą linii nr 26 obowiązującą do 4 sierpnia.

Zmiany w kursowaniu linii są spowodowane przede wszystkim zamieszaniem, jakie powstało po tym, gdy z wożenia lubelskich pasażerów wycofała się firma Warbus. Urzędnicy chcą „przetestować” niektóre rozwiązania przed rozpoczęciem roku szkolnego.

Przypomnijmy, że 25 lipca ZTM w natychmiastowym trybie rozwiązał umowę na świadczenie przewozów przez firmę Warbus „z uwagi na niepodjęcie przez firmę Warbus przedmiotu realizacji umowy”. – Zgodnie z zapisami umowy i mając na uwadze fakt, że rozwiązanie umowy wynika z winy spółki Warbus, wykonawcy naliczona została kara umowna w wysokości 7,5 mln zł do zapłaty, której spółka została wezwana –mówi Monika Fisz, podinspektor ds. marketingu i kontaktów z mediami w ZTM.

ZTM złożył też zawiadomienia do prokuratury. – Z uwagi na przekazane do ZTM w Lublinie dokumenty pochodzące od firmy Warbus, wskazujące na działania, które mają znamiona próby wyłudzenia środków publicznych w sposób bezprawny i nieuprawniony przez zarząd spółki Warbus, składamy stosowne doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa – przyznała M. Fisz. Drugie zawiadomienie dotyczyło podejrzenia popełnienia przestępstwa zniesławienia. Chodzi o wypowiedzi przedstawicieli Warbusa, którzy zdaniem ZTM-u „próbowali przerzucić winę i odpowiedzialność za sytuację finansową firmy na inne podmioty”.

– Gmina Lublin nie ma żadnych wymaganych zobowiązań wobec spółki. Odpowiedzialność za sytuację firmy, jak i swoje działania ponosi tylko i wyłącznie Warbus. Nie ma żadnych przesłanek do tego aby gmina Lublin wypłaciła kwoty, o których wspomina przedstawiciel Warbusa – powiedziała M. Fisz, nawiązując do zapowiadanego pozwu, w którym spółka ma się domagać od miasta aż 45 milionów złotych.

Przypomnijmy, że zamieszanie to efekt trwającego od kilku miesięcy sporu między warszawską firmą Warbus a ZTM Lublin. Spółka, która przez kilka lat obsługiwała w Lublinie kilkanaście linii autobusowych, 28 lutego wypowiedziała umowę z ZTM-em, zarzucając miejskim urzędnikom nieprawidłowe waloryzowanie stawek za tzw. wozokilometr. Termin wypowiedzenia miał upłynąć 31 sierpnia, ale niespodziewanie, 18 lipca Warbus zrezygnował ze świadczenia usług. Realizację kursów po Warbusie przejęli pozostali przewoźnicy, czyli m.in. MPK Lublin i Irex. Docelowo urzędnicy planują rozpisanie nowego przetargu na świadczenie usług przewozowych.

Grzegorz Rekiel