Wbiła sobie nóż w brzuch

Dramat rozegrał się w jednym z mieszkań na osiedlu Cementownia. Nad ranem, w poniedziałek (8 kwietnia), dyspozytor WCPR odebrał zgłoszenie do ugodzonej nożem 40-latki.

Kobieta w akcie desperacji (nie była pijana) sięgnęła po kuchenny nóż i wbiła go sobie w brzuch. Ranna wyszła z mieszkania i zapukała do drzwi sąsiadki. Ta otworzyła i oniemiała na widok stojącej na wycieraczce 40-latki z nożem wystającym z brzucha. Po chwili odzyskała trzeźwość umysłu i natychmiast wezwała pogotowie.

Po przyjeździe na miejsce służb ratowniczych okazało się, że życiu poszkodowanej nie zagraża niebezpieczeństwo. Kobieta dźgnęła się na tyle „zręcznie”, że ostrze nie uszkodziło żadnych organów. Z wciąż wbitym w ciało narzędziem została przewieziona do szpitala.

Jak ustalono, 40-latka najprawdopodobniej chciała popełnić samobójstwo. Podobno nawet planowała swoją śmierć. Z drugiej strony znajomi desperatki zastanawiają się, czy aby nie była to rozpaczliwa próba zwrócenia na siebie uwagi. (pc)