Wężykiem pod nosem policji

Prawie 2,5 promila alkoholu miał kierowca, który najechał na wypadek w Siennicy Królewskiej Dużej. Na oczach zdumionych policjantów jechał wężykiem – od jednej krawędzi szosy do drugiej.

W sobotę, 26 maja, w Siennicy Królewskiej Dużej, dachowało BMW. Niestety, prowadzący niemieckie auto 47-letni mieszkaniec gminy Siennica Różana zginął na miejscu, a jadący z nim 49-letni kolega trafił do szpitala. – Podczas wykonywania czynności w miejscu zdarzenia, uwagę policjantów przykuło auto marki Ford, które jechało tak, jakby jego kierowca był nietrzeźwy – mówi Piotr Wasilewski z krasnostawskiej policji. – Pomimo że jego kierowca jechał bardzo powoli, to nie potrafił utrzymać właściwego toru jazdy – dodaje.

Po zatrzymaniu Forda okazało się, że za kierownicą siedzi 32-latek z gminy Siennica Różana. Mundurowi sprawdzili jego stan trzeźwości i okazało się, że ma on prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie. Ponadto nie posiadał prawa jazdy. Wkrótce 32-latek usłyszy zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości, za co grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna. Samochód trafił na policyjny parking. (kg)