Wiatr powalał drzewa, zrywał dachy

Dwa dni, kilkanaście interwencji, na szczęście zero ofiar. Strażacy z powiatu krasnostawskiego nie mieli chwili wytchnienia podczas wichur, które dały się we znaki w ubiegły poniedziałek i wtorek.

Tylko w poniedziałek, 10 lutego, strażacy z Krasnegostawu aż siedem razy wyjeżdżali w teren, by uprzątać z drogi drzewa powalone przez silny wiatr. – Tego typu interwencje mieliśmy między innymi w Borowicy w gminie Łopiennik Górny, w Suchodołach w gminie Fajsławice i w Wólce Orłowskiej w gminie Izbica. Na szczęście w żadnym z wypadków drzewo nie spadło na przejeżdżający samochód – mówi Kamil Bereza, rzecznik KPP w Krasnymstawie. Chwile grozy miały też miejsce w poniedziałek w Rudniku.

Silny podmuch zerwał dach z budynku, w którym mieści się Spółdzielnia Socjalna „Agronomówka”. I tym razem nikt na szczęście nie ucierpiał. Wiało też dzień później, 11 lutego. Zwalone drzewo uszkodziło wtedy m.in. linie wysokiego napięcia w miejscowości Krzywe (gmina Łopiennik Górny), zerwało blachę z jednego ze sklepów przy ul. Cichej w Krasnymstawie, a także zatamowało na jakiś czas ruch na drodze w Zakręciu (gmina Krasnystaw) i Rożkach (gmina Żółkiewka). (k)