Większość się stosuje, oni rozpalili ognisko

Gdy lekarze, pielęgniarki, służby sanitarne, mundurowe, sprzedawcy w sklepach, farmaceuci w aptekach pracują, służąc społeczeństwu, są tacy, którzy mają ten wysiłek i poświęcenie za nic. I zamiast siedzieć w domu, stosując się do zasad bezpieczeństwa, narażają innych. Taką bezmyślnością wykazało się czworo chełmian, którzy rozpalili sobie ognisko przed jedną z chełmskich szkół. Na szczęście, większość stosuje się do zasad wprowadzonych na czas epidemii.

W czwartkowy wieczór policjanci i strażacy musieli interweniować na osiedlu Dyrekcja Dolna, gdzie czworo chełmian, pomimo wprowadzonych ograniczeń zgromadzeń, spotkało się przy ognisku. Rozpalono je na trawniku przed jedną z chełmskich szkół. I wcale nie zrobiła tego młodzież, tylko osoby w wieku od 36 do 51 lat.

– O tym fakcie dyżurnego powiadomiła postronna osoba – informuje podkom. Ewa Czyż, oficer prasowy KMP w Chełmie. – Wezwani na miejsce strażacy ugasili ogień. Podjęta przez policjantów interwencja, związana z grupowaniem się osób, zakończyła się mandatami. Przypominamy, że wprowadzone ograniczenia mają na celu dobro nas wszystkich. Osoby, które się do nich nie stosują, narażają na niebezpieczeństwo nie tylko siebie, ale też innych.

Większość się stosuje

Policjanci z Chełma przypominają, aby w tym trudnym czasie epidemii stosować się do poleceń funkcjonariuszy. Osoby objęte kwarantanną powinny, nawet nie z przymusu prawnego, ale społecznego obowiązku dbania o innych współobywateli, poddać się rygorom izolacji. Ci, którzy nie stosują się do przepisów obowiązujących w związku z epidemią, muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi. W całym województwie lubelskim w ponad 160 przypadkach prowadzone są przez mundurowych czynności związane z wykroczeniami, wszczęte też zostały postępowania karne. Podkom. Czyż, informuje, że mieszkańcy Chełma i powiatu chełmskiego poddani kwarantannie i domowej izolacji w większości stosują się do decyzji służb sanitarnych. – Wyjątki zdarzają się sporadycznie – mówi podkom. Czyż.

Jeśli już się zdarzą, prowadzone są czynności wyjaśniające w kierunku art. 116 kodeksu wykroczeń. Mandat za takie wykroczenie może wynosić nawet 500 zł. Ale wobec osób, które nie stosują się do postanowień decyzji o kwarantannie, mogą być wyciągnięte jeszcze surowsze konsekwencje. O takich ujawnianych przypadkach, policjanci informują służby sanitarne, który mogą nałożyć karę nawet 30 tys. zł. Z kolei w przypadku, gdy osoba, u której potwierdzono zakażenie, oddali się z miejsca, w którym powinna przebywać, będzie odpowiadać za przestępstwo, za które zgodnie z kodeksem karnym, grozi kara pozbawienia wolności do roku.

Co na chełmskich ulicach?

Podkom. Czyż przypomina, że chełmscy policjanci zwracają też baczną uwagę na to, czy mieszkańcy Chełma i powiatu chełmskiego stosują się do zasad dotyczących zakazu zgromadzeń, ograniczeń w poruszaniu się.

– Zwracamy uwagę, czy zachowane są zalecane odległości pomiędzy poszczególnymi osobami, czy nie dochodzi do zgromadzeń – mówi podkom. E. Czyż. – W większości mieszkańcy stosują się do zasad bezpieczeństwa. Policjanci nie będą pobłażać, jeśli będzie dochodziło do ich łamania. (t)