Wielka dziura na Szkolnej

Od dwóch lat drogowcy nie są w stanie załatać dziury na ul. Szkolnej, która doprowadza kierowców i pieszych do szewskiej pasji. Zajmującym się drogami urzędnikom najwyraźniej też nie zależało na szybkim rozwiązaniu problemu.

Dziur na chełmskich drogach nie brakuje. W ostatnim czasie przebudowa kilku dróg nieco poprawiła stan techniczny nawierzchni w mieście, ale do pełnego zadowolenia jeszcze daleko. Dziury w drogach są wszędzie, na osiedlach i w centrum. Na ul. Szkolnej jest ubytek, który wszystkich irytuje, tylko nie drogowców.

– Od dwóch lat nikt nie może załatać dziury – mówi oburzony nasz czytelnik. – Na Szkolnej, naprzeciwko sklepu „Elektromet”, na wjeździe na parking za budynkiem „Europa”, znajduje się tak głęboka i szeroka dziura, że nie sposób ją ominąć. Z parkingu każdego dnia korzysta kilkadziesiąt osób i prawie każdy w tę dziurę musi wjechać. Ostatnio otarłem podwozie w swoim aucie. Kiedyś już o tym problemie „Nowy Tydzień” informował, a urzędnicy zapewniali, że dziura zostanie załatana. Nikt do dziś nad sprawą się nie pochylił. To wstyd dla miasta, żeby w samym centrum były takie wyrwy.

Urzędnicy z chełmskiego magistratu zapewniają, że w najbliższych dniach drogowcy powinni załatać ubytek w nawierzchni. – Mam nadzieję, że tym razem ekipa remontowa pojawi się na pewno i zalepi dziurę. Myślę, że gdyby taki ubytek był na wjeździe na parking urzędu miasta, z miejsca zostałby naprawiony, a jeszcze ktoś przy okazji dostałby burę – mówi nasz czytelnik. (s)