Wielki pożar w Izbicy

Strach pomyśleć, co by się mogło stać, gdyby nie szybka i sprawna interwencja strażaków. W czwartek rano w Izbicy zapalił się kompleks budynków. Spłonęła stodoła, dom na szczęście udało się uratować.

Była godz. 7.30 kiedy strażacy z Komendy Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Krasnymstawie otrzymali informację o pożarze w Izbicy. – Najprawdopodobniej wskutek zwarcia instalacji elektrycznej zapalił się kompleks budynków obejmujących m.in. stodołę i oborę. W pobliżu znajdował się też dom, ale na szczęście mieszkająca tam rodzina w porę wybiegła na dwór – mówi Kamil Bereza, rzecznik prasowy krasnostawskich strażaków. Pierwsze na miejscu pojawiły się jednostki OSP z Izbicy, Tarnogóry i Wólki Orłowskiej, potem dołączyła do nich państwowa straż pożarna. W sumie z ogniem walczyło 26 strażaków, w tym 18 z OSP. – Spaliła się głównie stodoła drewniana kryta eternitem. Udało się powstrzymać dalsze rozprzestrzenianie się ognia, obora i dom ocalały – podkreśla Bereza. Co ważne, nikomu, także krowom, czy świniom, nic się nie stało. Spaleniu uległo jednak sporo słomy i różnego rodzaju narzędzia rolnicze. Według wstępnych szacunków straty wynoszą ok. 80 tys. zł, a wartość mienia uratowanego to ok. 150 tys. zł. (kg, fot. KP PSP Krasnystaw)