Wielkie dzieła brata Alberta

17 czerwca Kościół wspominał św. Brata Alberta. Jest on patronem nowoczesnego kościoła przy ul. Willowej 15 na osiedlu Botanik w Lublinie.


Mszy św. odpustowej przewodniczył ks. dziekan Adam Wełna. Po niej wystawiono Najświętszy Sakrament i wierni mogli uczestniczyć w procesji eucharystycznej. Nie zabrakło oczywiście specjalnych chlebków – „dobrych, jak brat Albert”. 19 czerwca obchodzono w parafii święto konsekracji świątyni, której dokonał w 2016 roku ks. abp Stanisław Budzik.

Powstaniec, więzień, uciekinier

Adam Hilary Bernard Chmielowski herbu Jastrzębiec urodził się 20 sierpnia 1845 roku w Igołomi k. Krakowa jako pierworodny syn Wojciecha i Józefy z Borzysławskich. Mając osiem lat, wraz z trójką młodszego rodzeństwa, utracił ojca, a cztery lata później matkę. Uczył się w Szkole Kadetów w Warszawie i w Instytucie Rolniczo-Leśnym w Puławach. Stąd jako niespełna osiemnastolatek przyłączył się do powstania styczniowego i walczył między innymi w oddziale Mariana Langiewicza. Ujęty przez Austriaków, został osadzony w twierdzy w Ołomuńcu, skąd udało mu się zbiec i ponownie włączył się do walk powstańczych. Został ranny w lewą nogę, którą mu amputowano w prymitywnych warunkach, bez znieczulenia.

Prekursor polskiego impresjonizmu

Zagrożony nasilającymi się represjami wobec powstańców, w maju 1864 roku – jako dziewiętnastolatek trafił do Paryża. Tu poddał się dalszemu leczeniu i otrzymał od Komitetu Polsko-Francuskiego najlepszą, jak na tamte czasy, protezę. Po ogłoszeniu amnestii w 1865 roku wrócił do Warszawy, gdzie rozpoczął studia malarskie. Studiował też w Monachium. Biorąc żywy udział w życiu artystyczno-kulturalnym Warszawy, Lwowa i Krakowa, stał się jednym z prekursorów polskiego impresjonizmu. Zaprzyjaźnił się też z wieloma sławnymi malarzami, między innymi: Stanisławem Witkiewiczem, Józefem Chełmońskim, Aleksandrem Gierymskim i Leonem Wyczółkowskim, który jest autorem jego portretu.

Ecce Homo

W tamtych czasach, Adam Chmielowski z pasją dużo malował. Z tego też okresu pochodzą pierwsze obrazy o tematyce religijnej. Jego dorobek to 61 obrazów olejnych, 22 akwarele i 15 rysunków. Do najbardziej znanych należą między innymi: „Po pojedynku”, „Dziewczynka z pieskiem”, „Cmentarz”, „Dama z listem”, „Powstaniec na koniu”, „Wizja św. Małgorzaty”, „Zachód słońca”, „Amazonka” czy wreszcie chyba najbardziej znany „Ecce Homo” (‘Oto Człowiek’). Wraz z malowaniem tego obrazu, eksponującego Chrystusa cierpiącego-który wisi obecnie w kościele pw. Ecce Homo w Krakowie, w duszy Chmielowskiego nastąpił przełom. 24 września 1880 roku wstąpił do nowicjatu jezuitów w Starej Wsi.

Ze względu jednak na nasilająca się depresję opuścił nowicjat i wyjechał do brata na Podole. Zagrożony zsyłką na Sybir, wrócił stamtąd do Krakowa, zafascynowany regułą zakonu św. Franciszka z Asyżu, gdyż na Podolu zetknął się z konspiracyjnie rozszerzającym się wówczas tercjarstwem franciszkańskim.

Brat ubogich

Dalej malował, ale angażował się coraz bardziej w opiekę nad nędzarzami i bezdomnymi, by wreszcie w 1887 roku przywdziać szary habit III Zakonu św. Franciszka i zostać bratem Albertem. Rok później 25 sierpnia 1888 roku brat Albert złożył śluby zakonne. Dał też początek nowej rodzinie zakonnej, Zgromadzeniu Braci Albertynów, a w roku 1891 założył Zgromadzenie Sióstr Albertynek.

Centrum jego działalności były ogrzewalnie miejskie służące największej biedocie, żyjącej w moralnej nędzy i przerażających warunkach materialnych, które za pieniądze uzyskane ze sprzedaży swoich obrazów przemieniał w przytuliska. Sam zamieszkał w ogrzewalni na krakowskim Kazimierzu razem z bezdomnymi, alkoholikami i nędzarzami. Zakładał tzw. kuchnie ludowe, domy dla sierot, kalek, starców i nieuleczalnie chorych. Pomagał bezrobotnym, wyszukując dla nich pracę. Uważał, że jałmużna nie rozwiązuje problemu biedy, jest tylko doraźnym zabiegiem uspokajającym sumienie bogatszych. Heroicznie kochał Boga i ludzi. Mając 71 lat. 25 grudnia 1916 roku zmarł na raka żołądka w opinii świętości.

Wzór radykalnego wyboru

W 1938 roku prezydent Polski Ignacy Mościcki nadał bratu Albertowi Wielką Wstęgę Orderu Polonia Restitute za wybitne zasługi w działalności niepodległościowej i na polu pracy społecznej. W dniu 22 czerwca 1983 roku na krakowskich Błoniach św. Jan Paweł II ogłosił Brata Alberta Chmielowskiego błogosławionym, a następnie – 12 listopada 1989 roku w Rzymie – świętym. W „Darze i Tajemnicy” Jan Paweł II wyraźnie przedstawił swój stosunek do Brata Alberta: „Dla mnie jego postać miała znaczenie decydujące, ponieważ w okresie mojego własnego odchodzenia od sztuki, od literatury i od teatru, znalazłem w nim szczególne duchowe oparcie i wzór radykalnego wyboru drogi powołania.”

Obaj byli uzdolnionymi artystami i obaj poszli za głosem Bożego wezwania za cenę pozostawienia sztuki. Młody Karol Wojtyła poświęcił Chmielowskiemu dramat „Brat naszego Boga”. W ostatniej scenie dramatu brat Albert wypowiada słowa, które są jakby streszczeniem jego życia: „Wybrałem większą wolność”. Postać Brata Alberta była też inspiracją przy pisaniu „Walki z szatanem” Stefana Żeromskiego. Doczesne szczątki Świętego znajdują się obecnie pod ołtarzem w kościele Ecce Homo na Prądniku Czerwonym w Krakowie.

W 1981 roku powstało Towarzystwo Pomocy im. Błogosławionego Brata Alberta, powołane szczególnie do opieki nad osobami bezdomnymi oraz zagrożonymi wykluczeniem społecznym. W roku beatyfikacji „Brata naszego Boga”, w Lublinie powstało Koło Towarzystwa Pomocy im. Błogosławionego Brata Alberta, które w 1991 roku przekształciło się w niezależne Bractwo Miłosierdzia im. Św. Brata Alberta.

Misja ks. Mazura

Jednym z jego założycieli był ks. Jan Mazur, który przez ostatnie trzy lata przed powstaniem Koła, był kapelanem więziennym. To doświadczenie duszpasterskie skłoniło go do tego, by nieść pomoc ludziom zepchniętym na margines życia społecznego. I tak w 1988 roku powstała całoroczna jadłodajnia wydająca ciepłe posiłki najuboższym mieszkańcom Lublina, bezdomnym, którzy nie otrzymują żadnych zapomóg i byłym więźniom. Z pomocy Bractwa korzystają nie tylko bezdomni, ale też emeryci, rodziny wielodzietne i samotne matki. Bractwo prowadzi także schronisko i noclegownię. Schronisko świadczy pomoc doraźną w postaci posiłku i możliwości skorzystania z łaźni i pralni każdemu, kto się zgłosi. Zapewnia tymczasowy pobyt dla bezdomnych, z zapewnieniem zakwaterowania, trzech posiłków dziennie oraz pomocy w załatwianiu wszelkich spraw bytowych i osobistych. Noclegownia dla mężczyzn zabezpiecza noclegi na czas zimy. Jest czynna od 1 listopada do 30 kwietnia. Przy Bractwie działa także między innymi Ośrodek Aktywacji Społecznej i Zawodowej dla osób bezdomnych i długotrwale bezrobotnych w Bystrzejowicach Trzecich oraz Centrum Ekonomii Społecznej.

Do 8 marca 2007 roku Bractwem opiekował się wspomniany już ks. Jan Mazur – człowiek wyjątkowy – który zmarł nagle w wieku 60 lat w swym rodzinnym domu w Mełgwi. W latach 1988-1991 pełnił on funkcję prezesa Towarzystwa. W latach 1994 – 2007 był rektorem kościoła p w. św. Jozafata przy ul. Zielonej 3. Jego mottem życiowym były słowa św. Alberta: „Powinno się być dobrym, jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny”.

Ks. Jan Mazur w trakcie swojej pracy w Bractwie został w 1992 roku odznaczony Medalem Ludzi Gorących Serc. W 1998 roku został Człowiekiem Roku Lubelszczyzny, a rok później otrzymał tytuł Dobroczyńcy Roku. Uwieńczeniem działalności ks. Mazura był Złoty Medal Zasługi, nadany mu w 2005 roku przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej za szczególną działalność na polu pomocy społecznej. Nagła śmierć 12 lat temu przerwała jego działalność, ale jego życiowa misja, podobnie, jak w przypadku św. brata Alberta jest dalej kontynuowana

Powrót bernardynów

W roku kanonizacji brata Alberta bp Bolesław Pylak, na prośbę prowincjała bernardynów, o. Andrzeja Pabiana, wyraził zgodę na budowę w Lublinie kościoła oraz domu zakonnego oo. bernardynów. W dwa miesiące później zlecił zakonowi troskę duszpasterską o mieszkańców osiedla „Botanik”. Tym sposobem bernardyni, związani z Lublinem od XV wieku, a będący ofiarami powstania styczniowego kasata zakonu przez władze carskie, wrócili do Lublina – wprawdzie nie na ul. Bernardyńską, ale na ul. Willową.

Bp Ryszard Karpiński 2 grudnia 1990 roku poświęcił kamień węgielny i krzyż na placu budowy przyszłego obiektu sakralnego. Drewniany klasztor i tymczasowy kościół wzniesiono staraniem o. Mariusza Lepianki i o. Oktawiana Jusiaka. Kościół pobłogosławił bp Bolesław Pylak w obecności bpa tymczasowego Lwowa – Marcjana Trofimiaka, w sierpniu 1991 roku. Dnia 17 czerwca 2004 roku, w dniu święta patrona kościoła, św. Brata Alberta Chmielowskiego, bp Artur Miziński poświęcił teren pod budowę nowego kościoła.

Obecnie parafia pw. św. Brata Alberta liczy 5280 wiernych. Działa przy niej Franciszkański Zakon Świeckich, Żywy Różaniec, Legion Maryi, chór „Albertus”, Młodzież oazowa, Ministranci i lektorzy, Dzieci Boże, Domowy Kościół i Przyjaciele Oblubieńca. Funkcjonuje też „Boża Apteka”, gdzie m. in. można kupić różne dewocjonalia, prasę katolicką, modlitewniki, książki i płyty z muzyką religijną, nagraną w zakonnym „Studio Fanfara”. Jest też kawiarenka, gdzie można porozmawiać przy kawie, nabyć wspomniane chlebusie – dobre, jak brat Albert, świeżutkie ciasteczka na maśle, a nawet „Boże krówki” ze świętymi cytatami na opakowaniach. Oczywiście nie brakuje też pysznych wypieków parafianek.

Elżbieta Kasprzycka