Wielkie granie w pomaganie

W minioną niedzielę już po raz 25. zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Do akcji, tradycyjnie włączył się także Lublin. Finał rozpoczął się już w piątek w Rock Barze imprezą dla studentów, którzy w tym roku byli głównymi organizatorami Orkiestry, a w niedzielę od rana Orkiestra tętniła w Galerii Olimp i grała do wieczora. O 20.00 na niebie rozbłysły kolorowe fajerwerki – światełko do nieba. Na ulice Lublina tego dnia wyszło ponad 400 wolontariuszy z puszkami.
Co roku do naszych szpitali trafia sprzęt warty miliony zł. Ostatnio Orkiestra zakupiła rezonans magnetyczny dla Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego przy ul. Chodźki za 6 mln zł.
W tym roku pieniądze ze zbiórek i aukcji zostaną przeznaczone na ratowanie życia i zdrowia dzieci na oddziałach ogólnopediatrycznych oraz na zapewnienie godnej opieki medycznej seniorom. Do godz. 16 w całym kraju zebrano ponad 11 mln zł. Oprócz zbiórki do puszek można było wylicytować mnóstwo ciekawych rzeczy na Allegro, jak np. lot balonem dla dwóch osób, ufundowany przez Lubelski Aeroklub, amerykański motocykl Chopper z logiem WOŚP (jedyny egzemplarz na świecie), zdjęcie Agaty Dudy witającej papieża Franciszka na polskim lotnisku, spinki do mankietów od prezydenta RP, liczne płyty z podpisami muzyków, gitarę Carlosa Santany, kolację z Robertem Lewandowskim, wejście na plan zdjęciowy teleturnieju „Milionerzy”, scenariusz filmu „Kiler”, dzień w Radiu Zet, obiad z ambasadorem Niemiec, kombinezon Piotra Żyły, Lampkę Pokoju od Caritas, quad Rafała Sonika, wizytę w redakcji TVN24, mundur gen. Mirosława Różańskiego, czy też karnet na przejazdy od Polskiego Busa i wiele, wiele innych. Licytacje zakończą się długo po Finale.
Spytaliśmy Maksa Dutkowiaka, szefa lubelskiego sztabu studenckiego, o to, co jest najtrudniejsze w organizowaniu tak ogromnego przedsięwzięcia? – Jeżeli chodzi o sam Finał, to najtrudniejsze jest dopięcie techniczne samego wydarzenia. W tym roku organizują to tylko i wyłącznie studenci, superstudenci z Lublina, najlepsi, którzy wzięli się za tę inicjatywę i chcą nas wspomóc. Cały mój sztab odpowiada za organizowanie tego wszystkiego. Zebraliśmy te wszystkie zespoły, zapięliśmy „czasówkę”, zbieramy ich tutaj, w Galerii Olimp, żeby całe wydarzenie przebiegało poprawnie. Ale wierzymy, że w duchu Orkiestry wszystko się uda – stwierdził Maks Dutkowiak.

Lubelski Finał zaczął się już w piątek na miasteczku akademickim UMCS. Wspólnie z Orkiestrą grał także Rock Bar. W ramach finału akustycznie zagrali tam muzycy bluesowi: Łukasz Jemioła, Adam Bartoś i Zbyszek Kowalczyk. Oprócz tego w niedzielę 15 stycznia wystąpił Impro Teatr Bezczelny. Rock Bar pękał w szwach, lubelscy studenci pokazali, jak wielkie mają serca. Każdy dorzucił coś do puszki obecnym na miejscu wolontariuszom WOŚP.
W niedzielę Galeria Olimp od samego rana zaczęła wypełniać się wolontariuszami, muzykami i wszystkimi ludźmi zaangażowanymi w tę ideę. To znane centrum handlowe już po raz 6. pomagało zorganizować Finał Orkiestry. Od godziny 10 rano do 19.45 działała scena wewnętrzna, na której zagrali m.in. muzycy Lubelskiej Szkoły Rocka i kabaret PKS. Na scenie zatańczyły też liczne grupy taneczne, jak np. Szkoła Tańca UDS czy Zespół Pieśni i Tańca „Jawor”. O 17.00 wystartowała także scena zewnętrzna. Zagrali: Workplace, The Punitive, Anatom, Pheodora. Głównymi gwiazdami byli Liber & Ina & Adam Stachowiak. Oprócz tego organizatorzy przygotowali także szkolenie z zakresu pierwszej pomocy. Wspierali ich ratownicy pogotowia i służby mundurowe.
Do akcji włączyła się także grupa NeverLight, która przygotowała strefę gier konsolowych. Także lubelska kawiarnia Mrau Cafe dorzuciła swoją cegiełkę w postaci licytacji imprezy z kotami w kawiarni dla 12 osób. Orkiestrę wsparło też Radio Taxi „4” – tego dnia cały dochód z kursów został przeznaczony na główny cel akcji. W każdej chwili można było także oddać krew w ambulansie zaparkowanym pod galerią. Swoją ofertę przygotowali także fryzjerzy z salonu „Opium”. Poza tym była także możliwość zrobienia sobie zdjęcia w fotobudce z ramce serduszka WOŚP.

W zeszłym roku w Lublinie Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zebrała ok. 200 tys. zł. Tegoroczny wynik poznamy po podliczeniu wszystkich zbiórek i licytacji.
W pewnych kręgach Jerzy Owsiak stał się ostatnio celem ataków. Telewizja publiczna, po przejęciu władzy przez PiS, nie relacjonuje już finału Orkiestry. Jej rolę przejął TVN. – Uważam, że Jurek jest super człowiekiem, że wiele pomaga, a tak mu się za to dostaje, zupełnie niezasłużenie. Wszyscy go wspieramy, mamy nadzieję, że będzie z nami grał do końca świata i jeden dzień dłużej, bo robi super robotę – mówi Maks Dutkowiak, szef lubelskiego sztabu.
Poza Polską Orkiestra zagrała także w najdalszych zakątkach świata, np. w Japonii i Kanadzie. Joanna Niećko