Wieża – Romana, woda – do picia

Wygląda na to, że najstarszy polski zabytek po prawej stronie Wisły, czyli wieża w Stołpiu, jest jeszcze starsza niż dotąd zakładano. Wszystko wskazuje na to, że zbudowano ją nie w XIII lecz w XII wieku, a zrobił to nie Daniel Halicki, tylko jego ojciec – Roman. Te sensacyjne ustalenia wynikają z badań nad drewnianą belką z odkrytej niedawno kapliczki na wodzie z bijącym źródłem św. Anny. Drewno pochodzi z 1193 r., a woda czerpana przez setki lat ze źródła wciąż nadaje się do picia!

To niesamowite. Lata badań, opracowań, naukowych hipotez, a na jaw wciąż wychodzą nowe fakty. Chodzi o zespół wieżowy w Stołpiu. Wygląda na to, że wcale nie zbudował go Daniel, książę halicko-wołyński (taka wersja była dotąd brana za najbardziej prawdopodobną), ale jego ojciec, czyli Roman.

Oznacza to, że wieża powstała nie w XIII, a XII wieku. Takie ustalenia zaskoczyły nawet naukowców. Są wynikiem ciągu wydarzeń. Jesienią ubiegłego roku gmina Chełm zleciła archeologom ekspertyzę stanu wieży w Stołpiu (jest w złym stanie i konieczne są prace naprawcze, w tym zadaszenie). W trakcie prac przy obiekcie naukowcy natrafili na niezwykłe odkrycie.

W odległości około 60 metrów na zachód od wieży odsłonięto fragmenty nieznanej dotąd budowli. Naukowcy od razu podejrzewali, że mają do czynienia z kamienno-ceglaną kaplicą, wchodzącą w skład zespołu wieżowego. To kapliczka na wodzie z bijącym źródłem. Ujęcie wody utwardzone było płaskimi kamieniami. To rzadki typ konstrukcji, w której wielkie znaczenie ma źródło o wyjątkowych, leczniczych właściwościach.

Otoczone kultem źródło przez setki lat musiało być wykorzystywane przez ludzi. Kapliczkę także datowano wstępnie na XIII wiek. Ze źródła św. Anny korzystano zapewne do czasów nowożytnych, gdy wieża już nie funkcjonowała. Stanisław Gołub, chełmski archeolog, pobrał ze źródła w Stołpiu próbkę drewna z dębowej belki, stanowiącej rodzaj „rynny” i wysłał ją do badań do Laboratorium Datowań Bezwzględnych w Krakowie. Nadeszły już wyniki tych badań.

– Data ścięcia drzewa to rok 1193 – informuje S. Gołub. – To ustalenie oznacza przesunięcie zespołu wieżowego na czasy Romana. Ale bez wątpienia było tak, że Daniel ten zespół reaktywował, rozwinął. To bardzo ważne odkrycie.

Ale nie koniec na tym. Zlecono też badania hydrologiczne wody wypływającej ze źródełka. Według ekspertyz chełmskiego MPGK woda nadaje się do spożycia. Analizę wody wykonywali także naukowcy z Wydziału Nauk o Ziemi i Gospodarki Przestrzennej UMCS. Wyniki ich badań także są jednoznaczne – woda nadaje się do spożycia. Ale badania mają być jeszcze powtórzone, bo przez zimę i wiosnę źródło było odkryte.

– Dobrze byłoby, aby źródło nadal mogło służyć ludziom, jak to było przez setki lat – mówi S. Gołub. – Aby to umożliwić, należałoby wykonać obudowę źródła. Będę o tym rozmawiał z przedstawicielami gminy Chełm.

Przypomnijmy. Najczęściej podawana dotąd hipoteza głosiła, że wieżę w Stołpiu wybudował Daniel, książę halicko-wołyński. Teraz ta hipoteza ulega zmianie. Według źródeł w wieży przebywać miała św. Anna, znana z łask uzdrawiających na Wołyniu, Lwowszczyźnie i w chełmskich okolicach. Sielec w gminie Leśniowice też ma swoją Kapliczkę Ekumeniczną Świętej Anny, zwaną „kapliczką na wodzie”.

Kaplica ta słynie jako miejsce cudownych uzdrowień i dwa razy do roku odbywają się tu nabożeństwa połączone z poświęceniem wody w cudownym źródle bijącym pod kapliczką. To miejsce kultu zarówno wiernych rzymskokatolickich, jak i prawosławnych. (mo)