Więźniowie do roboty

Skazani z chełmskiego więzienia będą zarabiali na przetworach warzywnych i owocowych. Zakład Karny w Chełmie nawiązał współpracę z firmą z Białej Rawskiej.

ZK w Chełmie ma partnerów, którzy zlecają pracę więźniom. Dla samorządu i instytucji publicznych, tj. przedszkoli, szkół, szpitala, osadzeni pracują za darmo. Ale więźniów może też zatrudnić firma komercyjna i wtedy w grę wchodzą zarobki. Ostatnio ppłk Artur Gajewski – dyrektor Zakładu Karnego w Chełmie i Piotr Furmański – prezes spółki Kampol-Fruit podpisali umowę w sprawie odpłatnego zatrudnienia skazanych. Firma zajmuje się produkcją koncentratów, przecierów i soków. W jej zakładzie w Milejowie zatrudnionych zostanie około dwudziestu chełmskich osadzonych. Ich wynagrodzenie nie będzie mniejsze niż płaca minimalna.
– Nawiązanie współpracy z kontrahentem jest efektem realizacji Programu Pracy Więźniów realizowanego przez Służbę Więzienną – mówi por. Konrad Wierzbicki, rzecznik ZK w Chełmie. – Praca w zakładzie karnym, w warunkach izolacji penitencjarnej spełnia ważny cel. Traktowana jest jako istotny środek oddziaływania, podstawowy instrument wychowawczy, element readaptacji społecznej osób pozbawionych wolności.
Pracować poza zakładem karnym mogą tylko niektórzy więźniowie, skazani za najlżejsze przestępstwa. Strażnicy więzienni zapewniają, że dokonują skrupulatnej selekcji osadzonych, kierowanych na prace poza zakładem. W przeszłości zdarzały się przypadki samowolnego oddalania się skazanego z miejsca pracy. W ubiegłym roku na 608 osadzonych w chełmskim zakładzie pracowało średnio 256. (mo)