Wirus a firma

Jesteś przedsiębiorcą? Przez pandemię COVID-19 masz opóźnione lub zawieszone dostawy towaru, zator płatniczy lub inne trudności w prowadzeniu firmy? A może wszyscy twoi pracownicy są nieobecni? W takiej sytuacji masz prawo ubiegać się w ZUS o odroczenie terminu płatności składek, spłatę w ratach oraz – w przypadku samozatrudnionych – umorzenie należności.

– Jeśli przedsiębiorca ma problem z opłaceniem składek, może złożyć wniosek o odroczenie terminu ich płatności. Gdy ZUS zgodzi się na zmianę, podpisze z przedsiębiorcą umowę. Przedsiębiorca będzie mógł uregulować składki w późniejszym terminie i nie zapłaci odsetek za zwłokę, a jedynie opłatę prolongacyjną – mówi Małgorzata Korba, regionalny rzecznik ZUS, z zaznaczeniem, że odroczyć można tylko składki bieżące lub przyszłe, których termin płatności jeszcze nie upłynął.

– Jeśli zadłużenie już powstało i przedsiębiorca nie jest w stanie spłacić go jednorazowo, może złożyć wniosek o rozłożenie długu na raty. Nie płaci odsetek za zwłokę, tylko niższą opłatę prolongacyjną. Podpisanie umowy ratalnej zawiesza również postępowanie egzekucyjne, jeśli ZUS takie prowadził. W wyjątkowych okolicznościach przedsiębiorca może wystąpić o umorzenie zadłużenia.

To opcja dla przedsiębiorcy, który w wyniku nadzwyczajnego zdarzenia poniósł straty materialne, które powodują, że opłacenie składek mogłoby pozbawić go możliwości dalszego prowadzenia firmy. Umorzeniu w tym przypadku podlegają wyłącznie składki za przedsiębiorcę, nie za jego pracowników. Samo złożenie wniosku o ulgę lub umorzenie należności nie zawiesza jeszcze postępowania egzekucyjnego. Działa tak dopiero zawarcie umowy z ZUS.

Przedsiębiorcy również mogą korzystać z zasiłku chorobowego i opiekuńczego podczas kwarantanny z powodu koronawirusa. Warunkiem jest podleganie dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu i odpowiedni dokument (decyzja państwowego inspektora sanitarnego o kwarantannie lub izolacji albo zwolnienie lekarskie). (opr. pc)