Wjechała w lawetę

Wyglądało groźnie, ale po kilku godzinach od kraksy na skrzyżowaniu okazało się, że życiu i zdrowiu żadnej z poszkodowanych nic nie zagraża. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.

Na widok rozbitego samochodu inni kierowcy zapuszczali żurawia i patrzyli z przerażeniem. Wyglądało niebezpiecznie. We wtorek (25 lipca) na skrzyżowaniu ulic Wołyńskiej i Piotra Skargi osobowy volkswagen zderzył się z lawetą. VW kierowała 19-latka z Włodawy. To ona wymusiła pierwszeństwo i doprowadziła do kraksy. Razem z nią jechały dwie osoby (18 i 20 lat). Obie zostały przetransportowane do szpitala.
Do zdarzenia doszło około godz. 14.30, a przez kilka najbliższych godzin policjanci prowadzili czynności na miejscu. Dopiero ok. godz. 23 okazało się, że obrażenia dziewczyn nie są na tyle poważne, by musiały zostać w szpitalu. Ostatecznie po wypisaniu ich do domu drogówka zakwalifikowała kraksę jako kolizję i skierowała do sądu wniosek o ukaranie sprawcy. Kierowcy lawety (19 l.) nic się nie stało. (pc)